44
W Krawczunach oddano hołd poległym akowcom

image-15630

W uroczystościach udział wzięli nie tylko żołnierze AK, ale również ułani z Polski Fot. Marian Paluszkiewicz

13 lipca 1944 roku w Krawczunach ostatni swój bój z hitlerowskim najeźdźcą stoczyły oddziały Armii Krajowej Okręgu Wileńskiego.

We wtorek w tej podwileńskiej miejscowości przy pomniku poległych żołnierzy AK odbył się tradycyjny wiec pamięci, zorganizowany przez Wileński Rejonowy Oddział Związku Polaków na Litwie. Uczczono 66. rocznicę operacji „Ostra Brama”, którą życiem przypłaciło około 500 żołnierzy AK.

— Z łzami w oczach chcę wam wszystkim podziękować za to, że pamiętacie o tych, którzy tu walczyli, polegli oraz o tych, którzy zginęli na nieludzkiej ziemi. Jest nas coraz mniej, ale dusza moja się cieszy, że nie zapominacie o nas… — nie ukrywał wzruszenia żołnierz AK Czesław Sawicz, o pseudonimie „Horski”. Już od kilku lat jest jedynym uczestnikiem tych krwawych wydarzeń sprzed 66 lat, który przyjeżdża na uroczystości do Krawczun. Dla wielu już na to nie pozwala zdrowie.

Oddać hołd bohatersko walczącym o wolność Ziemi Wileńskiej żołnierzom przybyli m. in. europarlamentarzysta, prezes AWPL Waldemar Tomaszewski, prezes ZPL, poseł na Sejm Michał Mackiewicz, mer rejonu wileńskiego Maria Rekść, I sekretarz Wydziału Konsularnego Ambasady RP w Wilnie Piotr Wdowiak.

Uroczystość zapoczątkowała grupa ułanów z Polski. Przemaszerowali konno przed zgromadzoną dość licznie publicznością. Najmłodszy z ułanów miał dopiero 11 lat. Zaraz za ułanami przemaszerowali powitani gromkimi brawami żołnierze AK.

Po złożeniu wieńców przy pomniku rozpoczęła się Msza św. W intencji żołnierzy AK oraz wszystkich zgromadzonych na uroczystości modlił się ks. Franciszek Jusel.

image-15631

Oddać hołd bohatersko walczącym o wolność Ziemi Wileńskiej żołnierzom przybył również europarlamentarzysta Waldemar Tomaszewski Fot. Marian Paluszkiewicz

Miejsce ostatniej bitwy należycie upamiętnione zostało dopiero po 45 latach. Od tego czasu, co roku, w dniu 13 lipca, na skraju wsi Krawczuny przy ustawionym krzyżu i pomniku odbywa się wiec pamięci. Hołd pamięci jest oddawany nie tylko poległym na tej ziemi akowcom, ale również wszystkim tym, którzy już po wyzwoleniu tych terenów od hitlerowców, zostali zdradziecko aresztowani przez Sowietów i wywiezieni do łagrów.

Operacja „Ostra Brama” trwała od 7 do 13 lipca 1944 r. Rozkaz o jej rozpoczęciu wydał Dowódca Okręgu Wileńskiego AK ppłk Aleksander Krzyżanowski „Wilk”. Początkowo wzięło w niej udział około 4 tysięcy żołnierzy AK, wspieranych przez dwa działka przeciwpancerne oraz kilka moździerzy i granatników. W sumie jednak w bezpośrednich walkach o Wilno oraz w zewnętrznych atakach na linie komunikacyjne i pojedyncze oddziały Wehrmachtu uczestniczyło ponad 12,5 tys. żołnierzy AK. Do 13 lipca Wilno już było wyzwolone od Niemców wspólnymi jeszcze siłami AK i wojsk sowieckich. W nocy oddział liczący około 3 tysięcy żołnierzy dowodzonych przez komendanta Wilna generała Reinera Stahela zdołał wycofać się z miasta i starał się przedrzeć w kierunku frontu. Pod Krawczunami-Nowosiółkami zastąpili mu drogę akowcy ze zgrupowania majora „Węgielnego”. Tu walczył dowódca I Brygady Wileńskiej AK Czesław Grombczewski ps. „Jurand” i poległ na polu chwały. W podwileńskiej ziemi spoczęło też 79 jego towarzyszy broni. Zginęło w niej bądź trafiło do niewoli blisko 1000 Niemców. Udało się ujść m. in. gen. Rainerowi Stahelowi. W całej operacji „Ostra Brama” zginęło blisko 500 akowców, ponad 1000 zostało rannych.

44 odpowiedzi to W Krawczunach oddano hołd poległym akowcom

  1. józef III mówi:

    Chwała Armii Krajowej ! Chwała Ziemi Wileńskiej semper fidelis !

  2. Anonim mówi:

    Cześć i chwła poległym za wolność Ojczyzny!

  3. Kmicic mówi:

    Chwała Bohaterom.

  4. obywatel mówi:

    Walczyli i zginęli za Ojczyznę. Wieczna IM chwała.

  5. Vilnius mówi:

    Dvėskite žudikai ir iškart visi.Tas akmuo greit bus išmestas į sąvartyną.AK išgamoms-amžina gėda ir prakeikimas.

  6. Amigo mówi:

    Do szczura (5): po-pierwsze – na polskim portalu mówi się po polsku, po drugie – w tym artykule nie ma nic o Litwinach, więc skąd ta reakcja, po trzecie: Armia Krajowa walczyła z Niemcami podczas gdy twoi, szczurze, rodacy czekali aż „wyzwolą” was sowieci, a po czwarte i tak na marginesie, to żeby nie AK i bądź co nie bądź Armia Czerwona, to szczekałbyś teraz po niemiecku.

  7. tomtom mówi:

    jestem mieszkańcem W-wy, wiec i tak nie wiem, co napisał Vilnius, ale podobała mi się riposta Amigo 😀 Szacun:-D

  8. miro mówi:

    czy ktoś może to przetłumaczyć

  9. tomtom mówi:

    tłumaczenie: „Zdechnijcie mordercy i wszyscy naraz.Ten pomnik szybko powedruje na wysypisko smieci. Zwyrodnialcom z AK — wieczna hanba i przeklenstwo”… jezeli to takie słowa, to szczerze jestem zszokowany i zastanawiam sie, czy autor wypowiedzi wyssał takie przekonania z mlekiem litewskiej matki, czy ukształtowała go narodowo radykalna litewska ulica (zapewne nie pozbawiona ksenofobii a moze i nawet swoistego ‚faszyzmu”). W Polsce nie spotykam się z takim zaciekłym fanatyzmem narodowym (nawet Graffiti ma łagodniejszą formę), ale może to inne realia, a może niewiele widziałem. Mam jedynie nadzieje, ze tekst wyszedł spod ręki jakiegoś młokosa, dla którego historia, to jedynie poglądy zasłyszane pod budką z piwem.

  10. Anonim mówi:

    Zdychajcie mordercy i od razu wszyscy. Ten kamień zostanie wkrótce wyrzucony na śmietnik. Wyrodkom z wieczna hańba i przekleństwo.

  11. Anonim mówi:

    Nr 10 – tumaczenie Vilnius (nr5).

  12. Anonim mówi:

    powinno być: wyrodkom z AK

  13. tomtom mówi:

    tys „piknie” :-/

  14. robert mówi:

    Chwała bohaterom. Mój dziadek kwaterował i pomagał dowódcom i żołnierzom III wileńskiej brygady NZW kpt Burego w 1945 i 1946 na Białostoczyźnie. Wcześniej był w miejscowym AK. Jego stryjeczny brat żołnierz tej brygady dostał się do komunistycznej niewoli na wielkanoc 1946 i błyskawicznie został rozstrzelany. Wszyscy w rodzinie i całej okolicy bardzo szanujemy wileńskich AK-owców to wzór prawdziwych patriotów. Polacy nie zapomonają o wileńszczyźnie, a dzięki takim postaciom jak mocno popularny „Łupaszka”wiedza o ziemiach ( tymczasowo )utraconych i naszych wobec nich obowiązkach wciąż rośnie

  15. pruss mówi:

    do Anomim:w litewskich szkolach o historii tej prawdziewej nic sie nie dowiesz.Pomoze ci Wikipedia.Nauczysz sie odrozniac bohatera AK od zdrajcy szaulisa tego co w Ponarach w swoim okrocienstwie przewyzszal Niemcow lizac im d..y a potem czyszczyc w Bawarii im buty

  16. pruss mówi:

    powinno byc okrucienstwie
    jak i czyszczac

  17. Zbigniew mówi:

    bitwa pod Worzianami 31 styczen 1944rok.
    Moj dziadek pomagał V Brygadzie AK
    Łupaszki
    Chwała Bohaterom

  18. wilczek mówi:

    Nie poddajmy sie prowokacjom . 5anonim to lub prowokator lub smarkacz. swietnie ze co roku pamietamy o operacji Ostra Brama i o Krawczunach. szkoda ze zbyt malo sie nas bywa w maju w Ponarach. mamy jeszcze tak duzo do zrobienia…

  19. miro mówi:

    DZIĘKI ZA TŁUMACZENIE
    DO NR 5
    MAM NADZIEJĘ ŻE ROZUMIESZ JĘZYK POLSKI
    ZWYRODNIALCY I MORDERCY TO ŻOŁDACY PLECHAVICIUSA .CHYBA SŁYSZAŁEŚ O PONARACH.KOLABORANCI I ZŁODZIEJE.TAKICH MACIE BOHATERÓW,KTÓRYCH WILK PUŚCIŁ W KALESONACH DO DOMU(ZAPYTAJ DZIADKA).
    TACY TO GIEROJE

  20. tomasz mówi:

    do miro: Racja ale nie krzycz, proszę.

  21. Senbuivs mówi:

    miro – żołnierze Plechaviciusa nie mordowali w Ponarach. W Ponarach jest za to grób tych żołnierzy, zamordowanych przez hitlerowców. Zachęcam do lektury …

  22. miro mówi:

    POPEŁNIŁEM BŁĄD ALE TO Z ROZPĘDU
    NIE ZMIENIA TO JEDNAK TEGO CO POWIEDZIAŁEM O MORDACH I ZWYRODNIENIACH
    TRZEBA SIĘ PRZYZNAĆ I POWIEDZIEĆ PRZEPRASZAM TYLKO TYLE I AŻ TYLE
    POZDRAWIAM

  23. Senbuvis mówi:

    miro – PRZEPRASZAM.
    Lżej ci?

  24. tomasz mówi:

    do miro: Musisz tak się wydzierać?

  25. Kmicic mówi:

    Senbuvis 21;
    Sami hitlerowcy byli zgorszeni niekontrolowanym bestialstwem i chaosem panującym w litwewskim regularnym wojsku Plechaviciusa.
    Ludobójcy w Ponarach wywodzili się „ochotniczo” z armii Plechawiciusa. W Ponarach leży kilkudziesięciu Litwinów, najczęściej komunizujących. Przypominam, że litewscy oprawcy, ochotnicy Ponarscy wymordowali w bestialski sposób ok. 100 000 Żydów i Polaków obywateli Rzeczpospolitej. Mordowano z lubością również kobiety i dzieci.

  26. miro mówi:

    Do Senbuvis
    Jak dla mnie osobiście tak-jeżeli to będzie szczere.Tyle tylko,że wypowiedzenie tego przez rząd litewski,pociągnęło by za sobą konieczność całkowitej rewizji historii.A na to chyba jeszcze za wcześnie na Litwie.Ale wtedy naprawdę będzie wszystkim lżej a szczególnie Wam
    Siema

  27. Senbuivs mówi:

    miro – rozumiem, że to rząd litewski ma ciebie przeprosić, podejmę odpowiednie kroki. Uważasz, że te przeprosiny spowodują rewizję historii. Może się mylisz a może nie. Nie mam pojęcia, czy Słowacja, Węgry, Rumunia, Bułgaria, Włochy, Hiszpania, Portugalia, Francja (Vichy) przeprosiły za kolaborację z Hitlerem. Ale jeśli tego nie uczyniły to najwyższy czas przepraszać. I pewnie będzie totalna rewizja historii z tego powodu.
    A musisz też wiedzieć, że okupacja niemiecka Litwy to nie to samo co okupacja niemiecka Polski. Nie wolno nas mierzyć jedną miarką. Cokolwiek by to oznaczało.

    Kmicic – popatrz na listę strzelców ponarskich. Na nazwiska. Tak, to byli bandyci. Nie zołnierze. Bandyci różnej narodowści, nie tylko litewskiej. Skąd wiesz, że byli wybrani z armii Plechaviciusa? W Ponarach leży kilkunastu żołnierzy Plechaviciusa i zapewniam Cie, że nie za komunizowanie.
    A słabości tej armii dopatruję się również w tym, że zapewne większość jej stanowili ludzie nie zatruci nienawiścią do Polaków a może nawet myslący o tym, że ich miejsce, z racji ich korzeni, powinno byc po drugiej stronie.

  28. Kmicic mówi:

    Senbuvis:
    Ciekawe, że hitlerowscy próbowali powstrzymywać Plechaviciusowców przed okrucieństwami na Polakach. Faktem jest ,że przez komanda ponarskie ochotniczo przewinęła się znaczna część armii litewskiej.Faktem jest, że niektórzy litewscy bandyci z Ponar, dożyli spokojnie i dostatnio swoich dni w niepodległej już Republice Litewskiej.To fakty.

  29. tomasz mówi:

    do Senbuvis: Fakty są takie jak pisze Kmicic. Niestety.
    To że przeprosiny spowodują rewizję historii jest bzdurą, oczywiście.
    Ciekaw jest twojej analizy porównawczej okupacji hitlerowskiej Litwy i Polski.
    A za co twoim zdaniem w Ponarach zostało pomordowanych tych kilkunastu żołnierzy? Po co właściwie Niemcy powołali te oddziały a po co Litwini do nich ochoczo przystępowali? W końcu Niemcom Litwini zaczęli przeszkadzać. Doszli do wniosku że „nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu”. 🙂
    A ta nadgorliwość polegała na Ponarach i nie tylko. Niemcy wbrew pozorom czasem prowadzili politykę niezaogniania stosunków narodowościowych na świeżo podbitych terytoriach na wschodzie. Oczywiście nie mam zamiaru ich usprawiedliwać bo zbrodni obciążających ich usprawiedliwić się po prostu nie da. Czasem jednak dla celów taktycznych nie zaczynali od razu wprowadzania swoich metod i eksterminacji wybranych narodowości. Tutaj Litwini ich nieco irytowali swoją aktywnością i na dodatek nie na tym polu na jakim mieli działać. Czyli zwalczać partyzantkę w lasach a nie mordować ludzi. Mieli odciażać oddziały niemieckie w tych walkach bo one były potrzeben gdzie indziej. A nie prowadzić czystki etniczne i przygotowywać grunt pod nowe swoej państwo narodowościowe. Jednego narodu. A jak już mordować to „po niemiecku” a nie tak bez organizacji. Okrutnie to brzmi.
    Nie znane są mi jakieś masowe mordy dokonane przez hitlerowców na Litwinach.

  30. Jurgis mówi:

    Trochę liczb dotyczących Litwinów
    pracujących dla niemieckiej policji,służby bezpieczeństwa i w więziennictwie w Wilnie w latach 1941-1944.

    Wileńskie więzienie ciężkich prac – 178,
    pracownicy więzienia Łukiszki- 248,
    sprawcy zbrodni ponarskiej – 97,
    pracownicy Sonderkomando Wilno – 117,
    litewska policja bezpieczeństwa- 198. Łącznie – ok 838 osób

    Według IPN 2008 ISBN 978-83-60464-91-5

  31. Senbuvis mówi:

    Kmicic:
    1. Policjanci Ypatingas Burys rekrutowali się z szeregów organizacji paramilitarnej Lietuvos Szauliu Sajunga (Związek Strzelców Litewskich). W lipcu 1941 r. oddział liczył 50 ochotników, potem przez jego szeregi przewinęło się kilkaset osób. Dowodzili oficerowie armii litewskiej – lejtnant Balys Lukošius i młodszy lejtnant Balys Norvaiša.
    2. 15 maja 1944 r. Niemcy aresztowali generała Plechavičiusa, który odmówił im pełnego podporządkowania się. LVR zostały rozwiązane. 3500 żołnierzy wcielono do jednostek obrony przeciwlotniczej bądź formacji budowlanych, innych wysłano na roboty do Niemiec. W Ponarach i Mariampolu rozstrzelano 83 usiłujących dezercji. 129 osób wywieziono do obozów koncentracyjnych w Stutthofie i Salaspils (w Salaspils, dawnym Kircholmie, internowano też Plechavičiusa).

    Popatrz na daty.

    Aneks:
    Ogółem podczas II wojny światowej dwumilionowy naród litewski dostarczył Hitlerowi niebagatelny kontyngent 50.000 żołnierzy i policjantów. Stanowiło to 4 proc. członków formacji wschodnich, walczących u boku Niemców. Trzeba tu jednak podkreślić, że proniemieckie sympatie wcale nie były na Litwie dominujące. Dowodem fiasko zarządzonego przez hitlerowców poboru w dn. 6 marca 1943 – zgłosiło się wtedy niespełna 20 proc. poborowych (dla porównania: na Łotwie i w Estonii blisko 74 proc.). Żałosne wyniki poboru zaważyły na decyzji Himmlera o rezygnacji z formowania litewskiej dywizji Waffen-SS.

  32. A.M. mówi:

    Do 31:
    A pan Senbuvis udawał, udawał Polaka aż wreszcie wylazło szydlo z worka, kiedy tak zajadle broni litewskich szaulisów, którzy razem z Niemcami mordowali ludzi

  33. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Senbuvis : Plechaviciusa Niemcy aresztowali dzień po klęsce jego oddziałów pod Murowaną Oszmianką. Gdyby wygrał tę bitwę z akowcami, hitlerowcy nosiliby go na ramionach. Nie potrafił należycie dowodzić, więc poniósł konsekwencje. Z Hitlerem nie było lekko, pozoracją działania kolaboranci oszukać go nie mogli.
    Plechavicius zbyt długo w obozie niemieckim nie zagościł. Wypuścili go stamtąd jeszcze przed zakończniem wojny. Spokojnie wyjechał sobie do Niemiec.
    Taki to był z niego „bohater” i nie ma co wybielać go.
    Tak nawiasem mówiąc zaczynam postrzegać Twoją działanośc na forum podobnie jak „A.M.”. Co się stało Senbuvisie ? Skąd taka zmiana ? Skąd ten nagły przypływ uczuć miłosnych do Litwinów ? Sauguma w Pikieliszkach czymś nastraszyła ? Niewiarygodne !

  34. Senbuvis mówi:

    krzysztof: po kolei –
    1. miro (19): żołnierze Plechaviciusa mordowali w Ponarach
    2. Senbuvis (21): nie mordowali
    3. Kmicic (25): ludobójcy w Ponarach wywodzili się z armii Plechaviciusa
    4. Senbuvis (27): nie wywodzili się
    5. Kmicic (28): zaczyna zmieniać temat
    6. Senbuvis (31): pisze o faktach a nie o emocjach.

    Byłbym ostatnim, który by wybielał zbirów z Ponar czy takie zgnidy jak Plechavicius i jego kompani. Natomiast dyskutować można o faktach a pisanie nieprawdy tak jak miro czy Kmicic jest z ich strony dowodem, że na historię patrzą jednostronnie w dodatku bez jej znajomości próbują szerzyć nieprawdziwe oceny.
    Litwa była okupowana przez Niemcy, ale tej okupacji przeciętny Litwin nie odczuwał tak jak przeciętny Polak. Dla Litwinów Niemiec był wyzwolicielem spod okupacji sowieckiej, nas okupanci od nikogo nie wyzwolili. Po zajęciu Litwy przez Armię Czerwoną powstał na Litwie olbrzymi ruch partyzancki (ponad 50 tysięcy osób), walczyli do połowy lat sześćdziesiątych. Gdyby Polacy proporcjonalnie do nich stworzyli taką partyzantkę to liczyłaby ona ponad 5 milionów, tylko że podczas zajmowania ziem polskich przez tę armię traktowano ich jak wyzwolicieli a nie okupantów jak na Litwie. Taka to i różnica. A jakie konsekwencje? Ano takie, że oni inaczej patrzą na historię niż my. Nie tylko w tym przypadku. I nikt im tego prawa nie jest w stanie odebrać ani żądać od nich, żeby uznali naszą wersję historii.

  35. Senbuvis mówi:

    errata: nie 5 milionów a 500 tysięcy …

  36. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Senbuvis : Nigdy nie odmawiałem Litwinom prawa do własnego spojrzenia na historię. Oni rzeczywiście inaczej postrzegają okupację hitlerowską niż my, chociaż obiektywnie rzecz biorąc była to jednak OKUPACJA.
    I w tych warunkach dostarczenie Hitlerowi 50 tysięcy zbrojnych sprzymierzeńców, to w ówczesnych warunkach polskich – jak słusznie zauważyłeś – byłoby około 50 tysięcy zbrojnych kolaborantów.
    Mniej więcej tyle samo było później antysowieckich partyzantów na Litwie. To jednak już inny rozdział dziejów narodu.

  37. krzysztof ( Bydgoszcz) mówi:

    Przepraszam – taki sam błąd. Chodziło oczywiście o 500 tysięcy kolaborantów.

  38. Senbuvis mówi:

    krzysztof – odnieś się jeszcze do postu 33 i napisz, w którym miejscu zajadle bronię szaulisów?

  39. piast mówi:

    Narody giną gdy tracą pamięć Zatem niech Wiecznie trwa Pamięc o Bohaterskich walkach Zołnierzy AK na Wileńszczyżnie. Może kiedyś już zjednoczona Wileńszczyzna bedzie zażywac pokoju i szczęścia bez prześladowań Polaków i Bialorusinów i Litwinów

  40. Anonim mówi:

    Wieczna cześć i chwała bohaterom Armii Krajowej Obrońcom Polski !!!

  41. Zbigniew mówi:

    Chwała Bohaterom

  42. Elvus mówi:

    Wieczna i niegasnąca chwała bohaterskim bojownikom Armii Krajowej walczącym o polskość Wileńszczyzny, o wolność i całość Rzeczypospolitej Polskiej!

  43. Adam81w mówi:

    Chwała Bohaterom! Polska na zawsze!

  44. Niemiec mówi:

    Hallo,

    dieser Streit hier ist mir unverständlich – aber dennoch erklärbar.
    Solche nationalistischen Reaktionen sind die Folge der langjährigen Geschichte Polens und Litauens unter fremder Herrschaft.

    Natürlich muss man die AK ehren, weil sie einen Beitrag zum Sieg über Hitler geleistet hat. Mein Onkel ist übrigens bei Kraczuny beim Überqueren des Flusses Wilia (Neris) getötet worden – aber ich habe keine Bitterkeit gegenüber der AK oder Polen. Meine Frau ist Polin und ihr Vater war 6 Jahre Zwangsarbeiter in Deutschland … .

    Man soll sich erinnern, wozu menschliche Dummheit in der Lage ist: Faschismus, Stalinismus und Nationalismus sind Kinderkrankheiten der Völker (Einstein) – der Mensch sollte seinen Verstand nicht an andere delegieren (Sapere aude!).

    Verbrechen sind leider auf allen Seiten geschehen – sicher waren aber Hitler und Stalin sowie ihre Systeme die Auslöser und tragen die primäre Schuld. Darüber kann es keine Diskussionen geben. Wie weit aber Kollaborateure darin verstrickt waren, ist schwer zu beurteilen – alle Kriegsteilnehmer liefen durch den besonderen Charakter dieses Krieges Gefahr, sich in irgendeiner Form zu beschmutzen.

    Man sollte daher vermeiden, die Schuld der Kollaborateure auf bestimmte Nationen zu projizieren – ebenso wenig, wie man die Schuld des Hitler- oder Stalin-Systems auf „die Deutschen” oder „die Russen” pauschal anwenden kann.

    Es gibt immer – auch bei Russen, Deutschen, Polen und bei Litauern „solche” und „solche” … .

    Und so sollte man die Opfer von Krawczuny – vielleicht sogar, wenn man die Kraft dazu hat, die Opfer beider Seiten – ehren und ihrer zumindest gedenken.

    Nicht jeder der deutschen Soldaten, welche zu Tausenden in der Wilia (Neris) umgekommen sind, war ein „Faschist”. Im letzten Brief meines Onkels kamen seine Zweifel an seinem Einsatz im Osten sehr stark zum Ausdruck … .

    Ich wünsche uns allen daher nach den furchtbaren Ereignissen vor ca. 70 Jahren mehr europäischen Geist!

    Und: Gute Besserung bei den Kinderkrankheiten!

    Serdeczne pozdrowienia!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.