Już oficjalnie: pani minister Ewelina Dobrowolska. Kim jest i czego się spodziewać?

Prezydent Litwy Gitanas Nausėda dekretem prezydenckim zatwierdził proponowany skład Rządu Republiki Litewskiej, któremu przewodzić będzie Ingrida Šimonytė. Podkreślił, że nie jest to łatwy okres na rozpoczęcie pracy. Nowy rząd rozpocznie pracę, gdy sejm przyjmie proponowany program, a ministrowie złożą przysięgi. Program zostanie poddany głosowaniu w Sejmie Republiki Litewskiej jutro, we wtorek rano.

Konserwatyści, liberałowie i Partia Wolności będą rządzili przez następne cztery lata. W nowym rządzie na stanowisku ministra sprawiedliwości już oficjalnie postawiona została Ewelina Dobrowolska. Jej osoba dotychczas wywołała wiele żywiołowych dyskusji.

Urodzona w 1988 roku w Wilnie Polka Ewelina Dobrowolska jest prawniczką, działaczką społeczną, radną miasta Wilna, a przede wszystkim obrończynią praw mniejszości narodowych. Stoczyła niejedną batalię sądową. Jest pierwszą od wielu lat posłanką wybraną do litewskiego Sejmu z ramienia innej partii niż Akcja Wyborcza Polaków na Litwie — Związek Chrześcijańskich Rodzin (AWPL-ZChR), która w tym roku nie przekroczyła progu wyborczego. Z ramienia AWPL-ZChR z okręgów jednomandatowych trafiło trzech posłów: Czesław Olszewski, Beata Pietkiewicz i Rita Tamašunienė.

Ewelina Dobrowolska stosuje politykę otwartości i szczerości
| Fot. Facebook, Ewelina Dobrowolska

Ma 32 lata, zna (jak duża część młodych Polaków na Litwie) cztery języki: polski, litewski, rosyjski i angielski. Ukończyła Gimnazjum im. Jana Pawła II w Wilnie. Jak wielu Polaków, bała się o swoją przyszłą karierę przez słowiańskie brzmienie nazwiska, jak zaznacza w opisie sylwetki Dobrowolskiej Tomasz Otocki z „Przeglądu Bałtyckiego”.

Czytaj więcej: Polacy wybrani do litewskiego Sejmu odebrali legitymacje poselskie

Dobrowolska a narodowość

Ewelina Dobrowolska niejednokrotnie podkreślała, że jest Polką, również w czasie kampanii wyborczej. Choć pojawiły się zarzuty o to, że publicznie zrzekła się tożsamości polskiej, takie doniesienia należy traktować jako fake newsy. Jest to prawdopodobnie źle zrozumiana wypowiedź prawniczki, że prawo o pisowni nazwisk jest bardzo potrzebne też samym Litwinom.

Takie informacje należy też konsekwentnie odkłamywać, a natrętnie je rozpowszechniających ignorować — to, póki co, bez powszechnej edukacji medialnej, najskuteczniejsza walka z dezinformacją w przestrzeni publicznej.

Czytaj więcej: Propaganda i oświata: o tym, jak Litwa pogodziła się z jedzeniem rękoma

W kampanii wyborczej do Sejmu Republiki Litewskiej otwarcie nazwała się litewską Polką. Filmik „Evelina Dobrovolska. Polka Litwy” jest dostępny na Facebook’u.

Za narodowość niejednokrotnie krytykowana była przez środowiska nacjonalistyczne, których siła na Litwie w ostatnich latach drastycznie zmalała, nie stanęło to więc na drodze do obrony praw mniejszości.

Dobrowolska a wykształcenie

Po słynnej nagonce za tatuaże przypominające niektórym litewskim nacjonalistom wizerunek Łucjana Żeligowskiego, zdobywcy Wilna w 1920 roku, Dobrowolska odniosła się do swoich kompetencji. Będąc w pełni szczera ze swoimi sympatykami i antyfanami, podkreśliła, że ma tytuł bakałarza prawa, ale studia magisterskie ukończyła bez obronienia pracy. Szybko zostało to wytknięte.

Odniósł się do tego stanąwszy w obronie Dobrowolskiej były premier Andrius Kubilius.

„Bez wątpienia, lepiej dla niej samej byłoby móc pokazać jeszcze kilka dyplomów, ale to nie dyplomy predysponują przygotowanie do sprawnego sprawowania funkcji ministra. Nieźle poznałem jednego byłego ministra obronności kraju, który później został też premierem, który ukończył tylko wyższą służbową szkołę partyjną. I był całkiem niezłym i ministrem, i premierem.” — pisał w obronie Dobrowolskiej premier.

Czytaj więcej: Andrius Kubilius i internauci z odsieczą — obnażają tatuaże dla Dobrowolskiej

Niejednokrotnie pokazała, że kompetencje ma — ponad 200 wygranych spraw, niejeden zrealizowany program w ramach Europejskiej Fundacji Praw Człowieka, a także aprobata prezydenta Litwy Gitanasa Nausėdy. To pozwala ze spokojem oczekiwać nowych wydarzeń na litewskiej arenie politycznej. Oby pozytywnych.

Polka, a nietradycyjna

Do tego wszystkiego, w oczy rzuca się też łamiący stereotyp litewskiej Polki tradycjonalistki obraz samej Eweliny Dobrowolskiej.

„Nigdy nie byłam tradycyjna. Czytam Charlesa Bukowskiego i to jego portret mam wytatuowany na ręku. A najlepiej mnie relaksują 15-minutowa jazda autem oraz głośne słuchanie Rock FM. By odpocząć niektórzy potrzebują innych ludzi, a ja lubię pobyć sama ze sobą. Za mąż wychodziłam w czarnej sukience, z mężem zdecydowaliśmy, że tak wyglądam najlepiej. I teraz, jak patrzę na zdjęcia ślubne, nadal myślę, że to był dobry wybór” — wspomina w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” Ewelina Dobrowolska.

W wyjątkowym „malowanym” wywiadzie wyznała też, że nie po drodze ma z tradycyjnie rozumianym podziałem ról płciowych.

„Nie ma wyłącznie męskich czy żeńskich cech, wszystko zależy od osoby. Nie powinno się oceniać człowieka jedynie szablonowym pojęciem urody czy statusem społecznym. A powołaniem kobiety niekoniecznie musi być rodzina, każdy wybiera swoją drogę. Człowiek powinien się realizować tam, gdzie najlepiej się czuje. Dla mnie rodzina jest bardzo ważna.” — podkreśla prawniczka Ewelina, zaznaczając na swój sposób odważne wśród litewskich Polaków podejście.

„Staram się spraw i emocji służbowych nie przynosić do domu, choć nie zawsze mi się to udaje. Nadal się tego uczę. A największym błędem jest to, że nie mam oddzielnego telefonu do pracy, nadal ktoś potrafi zadzwonić w niedzielę. To macierzyństwo mnie motywuje do znalezienia czasu na rodzinę bez komputera i telefonu. Znaczenie weekendu wzrosło. Zresztą już nie pamiętam, jak było przed urodzeniem dziecka. Z pewnością też macierzyństwo wzbudza empatię i czułość do świata” — podsumowuje dla „Kuriera Wileńskiego” Dobrowolska, matka.

Czytaj więcej: Ewelina Dobrowolska: „Being the change changes the being, czyli bycie zmianą zmienia istotę”

Przede wszystkim — bronić uciśnionych

Od wielu lat konsekwentnie walczy o prawa mniejszości. Jej osiągnięcia w praktyce opiewają na ponad 200 wygranych spraw na rzecz uciśnionych.

Ewelina Dobrowolska
| Fot. Laisvės partija

„Od 2012 roku aktywnie współpracuje z organizacjami pozarządowymi w zakresie zapewnienia praw mniejszości narodowych, specjalizuje się w sprawach (oryginalnej — przyp. red.) pisowni nazwisk, zmiany płci, przestępstw z nienawiści i dyskryminacji. W 2019 roku została odznaczona przez ambasadę Szwecji na Litwie za szczególny wkład w polepszenie sytuacji praw człowieka na Litwie” — czytamy w biogramie Eweliny Dobrowolskiej na stronie Najwyższej Komisji Wyborczej Litwy.

Faktycznie, Ewelina Dobrowolska od 2012 aż do wygranej w wyborach parlamentarnych w 2020 roku działa w Europejskiej Fundacji Praw Człowieka, pod której egidą broniła praw Polaków na Litwie i wszystkich osób obrony potrzebujących. Na swoim koncie liczy ponad 200 wygranych spraw, których zwycięstwo przyczyniło się do zmiany postrzegania pisowni nazwisk, a przede wszystkim pokazały, że nowa ustawa regulująca tę kwestię w sposób inkluzywny jest konieczna.

Czytaj więcej: Umowa koalicyjna: prawa człowieka i oryginalna pisownia nazwisk

„Przed ośmioma laty nie mogłam sobie nawet wyobrazić, że kiedykolwiek się uda, nawet jeżeli tylko poprzez drogę sądową, zatwierdzenie prawa osób do zapisu w nazwiskach liter «w», «x» czy «q»,  oraz zapisu imienia z podwójną spółgłoską «n» (np. Anna).” — zaznaczyła Ewelina Dobrowolska komentując swoją współpracę z Europejską Fundacją Praw Człowieka.

Czytaj więcej: Co dalej z „q”, „w” i „x”?: nowa Komisja Języka Litewskiego

„Nie pomyślałabym, że uda się współpracować z instytucjami państwowymi, które wyjdą naprzeciw potrzebom zagwarantowania praw mniejszościom narodowym – od takich symbolicznych działań jak strony internetowe w polskiej wersji językowej do obsługi w innych językach czy zmian aktów prawnych, które pozwolą dumnie stwierdzić, że Litwa jest krajem wielokulturowym i wspaniałym” — dodała prawniczka.

Program wyborczy — nacisk na prawa człowieka

Ewelina Dobrowolska wystartowała wbrew tendencjom wśród Polaków na Litwie nie z listy Akcji Wyborczej Polaków na Litwie — Związku Chrześcijańskich Rodzin, a z Partii Wolności (lit. Laisvės partija).

Swój osobisty program wyborczy zawarła w pięciu głównych punktach, które wyraźnie rysują kontynuację promniejszościowej walki także w Sejmie.

Zapewnienie praw człowieka na Litwie
Zerowa tolerancja dla jakiejkolwiek przemocy, zapewnienie równości płci, urzeczywistnienie praw mniejszości, podparty prawami człowieka pogląd na zdrowie psychiczne, praktyczna realizacja praw człowieka, oryginalna pisownia nazwisk — to fundament praw człowieka. Różnorodność wzmacnia Naród.

Upełnomocnienie społeczności i stymulacja biznesu
Aktywne społeczności nie tylko reprezentują mieszkańców lokalnych, ale też przybliżają państwowe instytucje władzy do mieszkańców. Upełnomocnienie społeczności lokalnych, zapewnienie zatrudnienia członków społeczności, stymulowanie biznesu i obywatelskości to podłoże udanej władzy.

Odrzucenie przesadzonej odpowiedzialności prawnej
Na przykład osób fizycznych za niewywieszenie flagi państwowej w dzień państwowego święta lub za niezgłoszenie nabycia obywatelstwa innego kraju. Nie zakazami, ale podparta osobistą odpowiedzialnością polityka wyraża zaufanie do społeczeństwa i jego członków.

Zachowanie zasobów naturalnych i realna ochrona przyrody
Należy zadbać o konieczne etaty inspektorów reagujących na naruszenia. Cyfryzacja i kontrola danych we wszystkich dziedzinach ochrony środowiska. Odpowiedzialne i etyczne polowanie. Promowanie „zielonych przetargów” dla państwa. Ochrona zasobów rybnych i likwidowanie tam.

Rozwój międzynarodowych zobowiązań w zakresie praw człowieka
Konwencja Rady Europy przeciw przemocy wobec kobiet i prewencji oraz walki z przemocą w rodzinie, Europejska Karta Języków Regionalnych lub Mniejszościowych, ratyfikacja protokołu nr 12 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.

Co dalej?

Posłanka polskiej narodowości w Sejmie Republiki Litewskiej raczej nagle poglądów i priorytetów nie zmieni. Z kolei teraz, na stanowisku tak wyróżniającym jak minister sprawiedliwości, można się spodziewać szybkiego zwrotu w sprawie pisowni nazwisk i ochrony praw mniejszości narodowych.

Po ataku za tatuaże i narodowość po wyłonieniu jej kandydatury na ministra, sprawa poszanowania godności człowieka i surowego prawa walczącego z mową nienawiści będzie dla Eweliny Dobrowolskiej sprawą wręcz osobistą.

Z pewnością będzie miała niejednego wroga — nawet we własnym gronie Polaków na Litwie. Powodów jest wiele: tatuaże, nieodpowiednia partia, nietradycyjne poglądy, chęć dbania o wszystkie mniejszości, a nie tylko Polaków na Litwie. Lepiej, żeby była na to gotowa — jej ręce będą chętnie brane pod lupę w czasie pełnienia urzędu.