W Polsce odnaleziono wileńskie relikwie. Jak można je obejrzeć?

Po dekadach milczenia i niepewności z prywatnej kolekcji w Polsce wyłaniają się ślady utraconego dziedzictwa benedyktynów z Wilna. Co odkryto i jak udało się je przywrócić litewskiej pamięci?

Czytaj również...

Odnalezione dziedzictwo

Zespół Muzeum Dziedzictwa Kościelnego zidentyfikował i zdigitalizował przechowywane w prywatnej kolekcji w Polsce skarby benedyktynów z Wilna. Przedmioty te zostały wywiezione podczas powojennej „repatriacji” ludności do Polski. To pierwsze takie odzyskanie — w formie cyfrowej — umożliwiające mieszkańcom Litwy zapoznanie się z nieznanym dotąd fragmentem historii Wilna.

W 1946 r. wileńscy benedyktyni rozdzielili się: część zakonników pozostała w Wilnie, żyjąc w ukryciu po zamknięciu kościoła św. Katarzyny, a druga część osiedliła się w klasztorze w Żarnowcu.

Przed wyjazdem starano się zabezpieczyć najcenniejsze dobra artystyczne i liturgiczne. Część skarbów, w tym srebra, obrazy, manuskrypty i relikwie, została przetransportowana do Polski — część oficjalnie, część nielegalnie, ukryta wśród rzeczy osobistych.

Czytaj więcej: Relikwie i ich rola w Kościele Chrześcijańskim w XXI wieku

Prace naukowczyń przyczyniły się do odkrycia

Podczas badań w archiwach warszawskich odkryto niedokładne listy obrazów wywiezionych z Wilna. Dzięki pracy dr Laury Petrauskaitė oraz Karoliny Koroliovej-Barkovej możliwe było ich przypisanie do konkretnych dzieł przechowywanych obecnie w Żarnowcu.

„Nie wszystkie obrazy odpowiadały nazwom podanym w wykazach. Na przykład jedno z dzieł zostało opisane jako »Dziewica Maryja z Dzieciątkiem i oprawą (szatą) na tle ultramaryny, typu Matki Bożej Ostrobramskiej”. Nie znaleźliśmy obrazu o takiej nazwie, ale naszą uwagę przykuł wiszący w sali kapituły klasztoru, gdzie urządziliśmy »studio fotograficzne«, wizerunek Maryi z aureolą na czarnym tle. Dopiero po zdjęciu obrazu i oświetleniu go pod odpowiednim kątem okazało się, że pod warstwą czarnej farby kryje się wspomniany w opisie jasny kolor ultramaryny” — powiedziała dr Laura Petrauskaitė.

„Część obrazów, które wisiały w refektarzu klasztoru, celach i korytarzach, udało się zidentyfikować na podstawie naklejek na ich tylnej stronie. Obrazy przewiezione »oficjalną drogą” zostały przekazane do przechowania do Muzeum Narodowego w Warszawie, do rąk jego dyrektora Stanisława Lorentza, byłego konserwatora zabytków kultury regionu wileńskiego. W muzeum nadano im numery depozytowe, a dzieła oznaczono naklejkami. Benedyktynki odebrały swoje obrazy z Warszawy dopiero po roku, w 1947 r.” — opowiadała Karolina Koroliova-Barkova.

Część odnalezionych relikwii
| Fot. Zofia Grunt, Joanna Szmi

Wirtualna galeria

Litewskie badaczki odkryły i opisały 69 dzieł sztuki oraz bogate archiwalia benedyktynów wileńskich, dokumentujące historię klasztoru i jego dziedzictwo. Najcenniejsze artefakty, w tym portrety opatów i szaty liturgiczne, zostały zdigitalizowane i przygotowane do publikacji, by udostępnić je szerokiej publiczności.

Wyniki badań udostępniono w wirtualnej galerii na stronie Muzeum Dziedzictwa Kościelnego: www.bpmuziejus.lt, w sekcji „O muzeum”. Dzięki wsparciu Ministerstwa Kultury Republiki Litewskiej, Samorządu Miasta Wilna oraz Archidiecezji Wileńskiej udało się połączyć rozproszone dziedzictwo klasztoru i udostępnić je szerokiej publiczności.

Wszystkie zebrane materiały zostaną opublikowane w 2026 r. w formie opracowania poświęconego historii kościoła św. Katarzyny i benedyktynów wileńskich.

Czytaj więcej: Relikwie św. ojca Pio przybyły do Wilna

Afisze

ŹródłaBPM

Więcej od autora

Litwa „zieloną kurkową wyspą” regionu, zbiory kupuje także wysuszona Polska

Ciągle słyszymy: „Ajajaj, niedobrze, upał, susza, plagi egipskie”. Jednak, jak się spojrzy szerzej, nie jest tak źle. Litewscy zbieracze mają powody do zadowolenia i przewidują obfite zbiory. Niestety, na horyzoncie czai się też coraz bardziej palący problem.

Cyberprzestępcy znaleźli nowy cel. Litwa na 62. miejscu na świecie

Nowe badanie ujawniło skalę zagrożenia. Cyberprzestępcy mają nowe metody — numer karty czy inne takiego typu dane to dla nich śmieci. Prawdziwe złoto, które próbują pozyskać to… dane z przeglądarki. Po co? Bo to klucz do wszystkiego, co wyjaśniają eksperci.

Masa ciała wpływa na rekrutację

Ponad 80 proc. rekruterów przy identycznych kwalifikacjach częściej wybiera szczupłych kandydatów niż osoby z nadmierną masą ciała — wynika z badań dr Martyny Krogulec-Łęskiej z Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi. Zdaniem badaczki sylwetka pozostaje jednym z najbardziej bezwzględnych kryteriów oceny na rynku pracy.