Więcej

    Blokada sprzed 36 lat, która miała złamać niepodległość Litwy

    18 kwietnia 1990 r. rozpoczęła się ekonomiczna blokada Litwy nałożona przez Związek Sowiecki. „Głównym celem było za wszelką cenę ukaranie Litwy” – mówi dla „KW” doc. dr Algirdas Jakubčionis.

    Czytaj również...

    Blokada została nałożona w bezpośredniej odpowiedzi na ogłoszenie przez Litwę 11 marca 1990 r. Aktu Przywrócenia Niepodległości. Trwająca 75 dni blokada miała jeden zasadniczy cel — zmusić nasze państwo do wycofania się z deklaracji niepodległości. W praktyce jednak efekt okazał się odwrotny: zamiast osłabić determinację społeczeństwa, wzmocniła ona dążenia obywateli Litwy do suwerenności.

    Konsekwencje dla gospodarki

    Doc. dr Algirdas Jakubčionis, wykładowca Katedry Historii Nowożytnej na Wydziale Historii Uniwersytetu Wileńskiego w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” podkreśla, że w czasie blokady ZSRS wstrzymał dostawy ropy naftowej, paliw i surowców do Litwy, co miało poważne konsekwencje dla gospodarki.

    — Związek Sowiecki doszedł do wniosku, że nawet jeśli wprowadzenie blokady gospodarczej uderzy również w jego własne interesy ekonomiczne i przyniesie straty po stronie radzieckiej gospodarki, to i tak należy Litwę ukarać za jej decyzje polityczne. Głównym celem było za wszelką cenę ukaranie, podporządkowanie i wymuszenie posłuszeństwa Litwy, nawet kosztem własnych strat ekonomicznych. W praktyce oznaczało to, że władze w Moskwie nie brały pod uwagę pogorszenia sytuacji gospodarczej wewnątrz ZSRS, jeśli działania represyjne wobec innych republik miały przynieść efekt polityczny — mówi Jakubčionis.

    Społeczne napięcia

    Jak podkreśla historyk, celem polityki Kremla nie było jedynie zadanie strat gospodarczych Litwie. Równie istotne było wywołanie napięć w zakładach pracy, fabrykach i całym systemie przemysłowym. Zakładano, że pogarszająca się sytuacja ekonomiczna doprowadzi do destabilizacji rynku pracy.

    W praktyce oznaczało to ryzyko utraty zatrudnienia przez część pracowników, spadek produkcji oraz narastającą inflację. Związek Sowiecki liczył również na eskalację napięć społecznych między Litwinami a ludnością rosyjskojęzyczną, która mogła być szczególnie niezadowolona z pogarszających się warunków bytowych.

    Według historyka taki scenariusz miał prowadzić do niepokojów społecznych, które mogłyby zostać wykorzystane jako pretekst do interwencji siłowej pod hasłem „przywracania porządku” i zapobiegania zamieszkom. W praktyce oznaczałoby to możliwość użycia wojska oraz aparatu bezpieczeństwa do kontroli sytuacji, co wpisywało się w szerszą strategię utrzymania wpływów politycznych nad republikami dążącymi do niepodległości.

    Litwa szybko się dostosowała

    Choć presja gospodarcza była znacząca, a warunki życia uległy pogorszeniu, polityczny cel Moskwy nie został osiągnięty.

    — Mimo trudności gospodarczych blokada nie osiągnęła swojego głównego celu. Kraj stosunkowo szybko poradził sobie z blokadą gospodarczą. Pamiętam, że był wtedy ciepły wiosenny okres, więc wcześniej zakończono ogrzewanie budynków. Wiele towarów Litwini sprowadzali z Kaliningradu, Białorusi i Łotwy. Choć blokada spowodowała trudności gospodarcze, nie osiągnęła swojego głównego celu. Litwa szybko dostosowała się do nowych warunków, a jej dążenie do niepodległości pozostało niezmienne — wspomina wykładowca Uniwersytetu Wileńskiego.

    Afisze

    Więcej od autora