Wizyta z wyjątkowej okazji
W dniu 29 kwietnia redakcję „Kuriera Wileńskiego” odwiedził mer Wilna Valdas Benkunskas. Wizyta odbyła się z okazji Dnia Odzyskania Prasy, Języka i Książki, który przypada 7 maja — jednak, ponieważ mer tego dnia ma delegację, zaplanowano wizytę z wyprzedzeniem.
Dzień Odzyskania Prasy, Języka i Książki jest na Litwie świętem wszystkich dziennikarzy, wydawców i ludzi słowa pisanego. Mer powinszował z tej okazji redakcji, życząc kolejnych owocnych lat pracy i skutecznej pracy na rzecz zrozumienia obu narodów. Zostawił wpis w księdze gości.
„Droga redakcjo »Kuriera Wileńskiego«, dziękuję wam za waszą wieloletnią działalność, upowszechnianie wiedzy o Wilnie i jego wieściach dla naszej polskiej społeczności. Słowo wolnej i uczciwej prasy staje się dużą wartością w nowoczesnym społeczeństwie, dlatego działalność waszej gazety, misja i sens stają się jeszcze większe. Wielu lat i jak największego powodzenia!” — możemy przeczytać w księdze gości „Kuriera Wileńskiego” słowa mera Valdasa Benkunskasa.
Po oprowadzeniu po redakcji nadarzyła się okazja, by porozmawiać o wspólnych wyzwaniach i możliwościach współpracy. Rozmawiano o problemie pogłębiającej się rusyfikacji Polaków na Litwie i o przykrych przypadkach, gdzie w polsko-rosyjskich szkołach zostają ostatecznie klasy tylko rosyjskie (tak się zdarzyło kilka razy w Wilnie, z czego dwa przypadki są z ostatnich pięciu lat).
Mówiono także o odpowiednim podejściu do języka litewskiego jako państwowego w taki sposób, aby nie uszczuplać uwagi dla języka ojczystego, polskiego. Mer mówił także o założeniach swojej polityki względem migrantów, aby wymóg znajomości podstaw języka państwowego był konsekwentniej stosowany.

Wrażenia mera na temat Polaków na Litwie
Mer podzielił się swoimi wrażeniami z polskich wydarzeń kulturalnych. Aktywnie uczestniczy w polskich wydarzeniach, koncertach, odwiedza też tradycyjne polonezy maturzystów na Placu Katedralnym. Valdas Benkunskas zwrócił uwagę na wyróżniające polską społeczność w Litwie zaangażowanie w dbaniu o poziom lokalnej kultury.
Poruszono także temat odpowiedzialnej prasy. „Kurier Wileński” podzielił się swoją polityką redakcyjną dot. publikowania sprostowań, przestrzegania etyki dziennikarskiej, w tym obowiązku dania głosu wszystkim stronom, także tym oskarżanym. Mer Benkunskas z żalem przyznał, że nie wszystkie media na Litwie trzymają się tego standardu. Porównano także odpowiedzialność prasy i profesjonalnych mediów do tzw. mediów społecznościowych, w których o informacji decyduje bliżej niesprecyzowany algorytm.
Spotkanie przebiegło w przyjaznej atmosferze — nie mogła być inna, niż przyjazna, gdyż mer z okazji Dnia Odzyskania Prasy przyniósł tort. Można by było powiedzieć, jak mówią Polacy z Polski — „dobry, bo taki nie za słodki”. Ten był słodki, ale naprawdę wciąż bardzo dobry. Można wręcz rzec, że dla takich tortów warto odzyskiwać prasę!
Po konstruktywnych rozmowach umówiono się z merem na wywiad na tematy sporne dotyczące społeczności Polaków na Litwie, który ukaże się wkrótce.

Co upamiętnia dzień 7 maja?
Dzień Odzyskania Prasy, Języka i Książki to litewski dzień pamięci przypadający 7 maja.
Upamiętnia on zniesienie przez rosyjskiego okupanta w 1904 r. prawa zakazującego drukowania w języku litewskim łacińskimi literami oraz mówienia po litewsku w miejscach publicznych.
Carat to wyjaśniał jako m.in. „walkę z polonizacją”, gdyż łacińska litera była przedstawiana jako część kultury „zgniłego Zachodu”, którą w Litwie kojarzono między innymi z Polską.
Cyrylica ostatecznie nie przeżyła się ani w języku litewskim, ani polskim — wprowadzić cyrylicę do języka polskiego próbowano tylko raz, w 1864 r., po czym prób zaniechano. Litwini musieli walczyć o prawo do pisma łacińskiego ponad 40 lat.




