W tym roku według wielu źródeł mija 200. rocznica urodzin Zygmunta Sierakowskiego, jednego z głównych dowódców powstania styczniowego na Litwie.
Pamięć o powstaniu styczniowym na Litwie przez długi czas była tematem pomijanym lub traktowanym jako obcy element narodowej historii. Dopiero ostatnie lata przyniosły wyraźne ożywienie zainteresowania – m.in. za sprawą odkrycia szczątków powstańców na Wzgórzu Giedymina w Wilnie w 2017 r., a potem za sprawą pochówku powstańców w 2019 r.
Dr Olga Mastianica z Litewskiego Instytutu Historii tłumaczy, jak dziś postrzega się to dziedzictwo. – Na Litwie pamięć historyczna o powstaniu z lat 1863–1864 ulegała zmianom. Przez dość długi czas powstanie to postrzegano jako element obcy w litewskiej pamięci historycznej. Obecnie zainteresowanie powstaniem ponownie wzrosło, zwłaszcza po odkryciu szczątków powstańców w Wilnie, na Wzgórzu Giedymina – wyjaśnia „Kurierowi Wileńskiemu”.
Sierakowski nie był dowódcą na Żmudzi
Badaczka prostuje też powszechne nieporozumienie dotyczące roli Zygmunta Sierakowskiego – który bywa mylnie utożsamiany wyłącznie ze Żmudzią, podczas gdy jego plany militarne były znacznie szersze. – Błędnie uważa się, że Zygmunt Sierakowski był dowódcą wojskowym Żmudzi. Zygmunt Sierakowski był dowódcą Wojska Litewskiego, który miał plany rozszerzenia działań powstańczych na terytoria dzisiejszej Łotwy i Estonii. Dlatego pod koniec marca 1863 r., przybywszy na naradę do Wilna, Zygmunt Sierakowski postanowił rozpocząć działania wojskowe na Litwie północnej i kierować się w stronę Birż – tłumaczy historyczka.
Sierakowski to jednak nie tylko dowódca wojskowy. Dr Mastianica zwraca uwagę na mniej znany wymiar jego działalności – intelektualny i polityczny, który wykraczał daleko poza konspirację zbrojną.
– Sam Zygmunt Sierakowski był osobą o szerokim wykształceniu, erudycji i niezwykłych zdolnościach, cenioną i znaną nawet na arenie międzynarodowej. Mało kto wie, że w 1862 r., zanim przyłączył się do powstania, opracował obszerny projekt zatytułowany „Sprawa polska”, który przekazał do rozpatrzenia wysokim urzędnikom Imperium Rosyjskiego. Zygmunt Sierakowski bardzo cenił ten projekt, powierzył przechowywanie rękopisu członkom rodziny, a kiedy został aresztowany, zażądał, by projekt ten dołączono do akt śledztwa. Proponował reorganizację administracji Kraju Północno-Zachodniego [tak ziemie okupowanego Wielkiego Księstwa Litewskiego nazywano w Imperium Rosyjskim, nazwa „Litwa” była zakazana – przyp. red.] na wzór Szwajcarii, gdzie harmonijnie współistnieją Francuzi, Niemcy, Włosi itp. – zaznacza rozmówczyni.
Dać dialektom wolność
Projekt ten był zarazem nowoczesnym programem praw językowych i samorządowych dla wszystkich narodów zamieszkujących ziemie dawnego Wielkiego Księstwa. Historyczka przybliża jego konkretne postulaty.
– Według Zygmunta Sierakowskiego władze Imperium Rosyjskiego powinny zezwolić na równoprawne używanie języków i dialektów miejscowej ludności w sądach, w szkołach, na zgromadzeniach szlachty, a także przyznać im prawo do rozstrzygania spraw administracyjnych i prawnych oraz do uzyskiwania wykształcenia w języku ojczystym: polskim, litewskim, białoruskim lub ukraińskim. Urzędnicy państwowi z regionu północno-zachodniego również powinni znać języki lokalne, a poziom ich znajomości proponowano oceniać na podstawie egzaminu kwalifikacyjnego. Władze centralne powinny zajmować się wyłącznie sprawami związanymi z zarządzaniem państwem, odpowiadać za stosunki z państwami zagranicznymi, regulować politykę finansową oraz sprawować nadzór nad armią i flotą. Natomiast sprawy lokalne powinny być rozstrzygane na miejscu, lokalna administracja i sądy powinny być wybierane, a w wyborach powinny uczestniczyć wszystkie grupy społeczne – przytacza wyjątkowo nowoczesne postulaty projektu „Sprawa polska” dr Olga Mastianica.
Dążenie do wolności dla Sierakowskiego wynikało z osobistej historii rodzinnej i całego życiorysu, który dr Mastianica kreśli z wyraźnym uznaniem. Jednocześnie Sierakowski dążył do tego na wszystkie sposoby, także porozumiewając się z władzami.
– Zygmunt Sierakowski należał do tych osób, które dążyły do porozumienia z władzami, próbowały szukać i znajdować rozwiązania. Cała jego działalność naznaczona była walką w imię wolności. Wolność rozumiał szeroko – nie tylko jako wolność społeczną, ale także narodową, a częściowo także jako wolność osobistą. Sam Zygmunt Sierakowski pochodził z rodziny powstańców – jego dziad walczył w powstaniu Tadeusza Kościuszki, a ojciec zginął w powstaniu z lat 1830–1831 – dowiadujemy się.
Jego biografia imponuje też rozległością kontaktów i wykształcenia – trudno go zamknąć w jednej tożsamości narodowej czy zawodowej.
Dr Mastianica podkreśla wyjątkowość tej postaci na tle epoki. – Była to rzeczywiście niezwykła osobowość – studiował w Akademii Sztabu Generalnego w Moskwie, otrzymał stopień kapitana sztabowego. Sierakowski posiadał zezwolenie na wyjazd poza granice Imperium Rosyjskiego. Osobiście znał Giuseppego Garibaldiego. Był osobą o szerokiej erudycji, którą doceniał nawet rosyjski minister wojny – wymienia.
Zygmunt Sierakowski czy Zigmantas Sierakauskas?
Pytanie o narodowość Sierakowskiego – polską czy litewską – bywa dziś przedmiotem sporów. Badaczka proponuje jednak, by patrzeć na niego szerzej, przez pryzmat jego własnej myśli politycznej.
– Nie opowiadałbym się za przypisaniem Sierakowskiego do jednego narodu. Być może Zygmunt Sierakowski uważał się za Polaka. Jednak, jak wskazuje przedstawiony przez niego projekt „Sprawa polska”, Sierakowski myślał wystarczająco szeroko. Myślał nie tylko o przemianach w Królestwie Polskim, ale dostrzegał i rozważał losy innych narodów, takich jak Litwini, Białorusini czy Ukraińcy – rozstrzyga.
Na koniec dr Mastianica ocenia, jak Sierakowski funkcjonuje dziś w litewskiej pamięci zbiorowej – i czy ma w niej swoje własne, wyodrębnione miejsce. – Trudno odpowiedzieć na pytanie, czy Zygmunt Sierakowski ma dziś na Litwie odrębną pamięć historyczną. Zazwyczaj, w odróżnieniu od Konstantego Kalinowskiego, wspomina się o nim w ogólnym kontekście powstania, np. przywołując działania wojskowe powstania pod Birżami, a czasami w Kiejdanach – naukowczyni przywołuje fakty z życia osobistego Zygmunta Sierakowskiego.
Nazwisko Sierakowskiego widnieje w nazwach ulic w Wilnie i Kurszenach, a jego wizerunek znajduje się na pomniku poświęconym powstańcom w Wilnie, przy klasztorze franciszkanów.
Artykuł opublikowany w wydaniu magazynowym dziennika „Kurier Wileński” Nr 25 (71) 27/06-03/07/2026




