„Można więc chyba powiedzieć, że ta grupa powinna naprawdę się zastanowić — i to nie tylko mieszkańcy, ale w równym stopniu pracodawcy, którzy pozwalają sobie powiedzieć pracownikowi, odejdź, zarejestruj się w Służbie Zatrudnienia, a potem znowu cię zatrudnimy na tych samych warunkach” — komentuje sytuację Giedrė Sinkevičė, zastępczyni dyrektora Służby Zatrudnienia.
Jak zaznaczyła, osoby wielokrotnie przerywające zatrudnienie mogą nie zgromadzić wymaganego stażu ubezpieczeniowego, co może skutkować obniżeniem zasiłku lub utratą prawa do świadczenia. Część takich przypadków wynika z sezonowego charakteru zatrudnienia. Dotyczy to m.in. szkół, gdzie na okres wakacyjny zwalniani są asystenci nauczycieli czy pracownicy stołówek, którzy później wracają do pracy.
Od lipca wejdą w życie nowe przepisy. Aby otrzymać zasiłek dla bezrobotnych, konieczne będzie posiadanie 12 miesięcy stażu ubezpieczenia społecznego w ciągu ostatnich 24 miesięcy, zamiast dotychczasowych 30. Na podstawie dochodów z ostatnich 24 miesięcy będzie także obliczana wysokość świadczenia.
Według przedstawicielki służby, w 2025 roku około 95 tys. mieszkańców ponownie zarejestrowało się w Służbie Zatrudnienia. Około 50 tys. z nich nie przepracowało pełnego roku, a około 30 tys. — nawet połowy roku.
Zmiany mają ograniczyć nadużywanie systemu zasiłków. Jednocześnie wzrośnie maksymalna wysokość świadczenia — z 1,46 tys. do 1,62 tys. euro, a minimalna z 268,3 do 370 euro. Wysokość zasiłku będzie w większym stopniu zależała od odprowadzonych składek.


