Koniec Suvalkiji? Sejm chce przywrócić historyczną nazwę Sūduva

Na Litwie rozgorzała kolejna debata o historii, tożsamości i pamięci. Grupa parlamentarzystów proponuje definitywnie zrezygnować z używania nazwy Suvalkija (Suwalszczyzna) w odniesieniu do jednego z pięciu etnograficznych regionów kraju. Ich zdaniem określenie to jest spuścizną po Imperium Rosyjskim i powinno zostać zastąpione historyczną nazwą Sūduva (Sudowia), która ma znacznie głębsze korzenie.

Czytaj również...

Autorzy projektu przekonują, że nie jest to gest wymierzony przeciwko Polsce ani próba podważania współczesnych granic. Chodzi — jak podkreślają — wyłącznie o przywrócenie historycznej nazwy litewskiego regionu i odejście od określenia narzuconego przez carską administrację.

Nazwa z czasów carskich

Jednym z autorów projektu jest przewodniczący litewskiego Sejmu Juozas Olekas, który w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” wyjaśnia, dlaczego — jego zdaniem — obecna nazwa powinna przejść do historii.

— Nazwa Suvalkija pochodzi jeszcze z czasów Imperium Rosyjskiego i wywodzi się od nazwy guberni suwalskiej utworzonej przez władze carskie. Nie jest to pierwotna, historyczna nazwa tego regionu. Tymczasem samo miasto Suwałki, od którego wzięła się nazwa guberni, znajduje się obecnie na terytorium Polski. Dlatego uważamy, że warto wrócić do historycznego określenia tego regionu — Sūduvy — i odejść od nazwy, która ma administracyjne, carskie pochodzenie. Nie chodzi o kwestionowanie współczesnych granic ani o jakikolwiek gest wobec Polski. Chcemy jedynie uporządkować nazewnictwo i nie wprowadzać ludzi w błąd, używając nazwy wywodzącej się od miasta, które dziś znajduje się poza granicami Litwy — wyjaśnia nam Juozas Olekas.

Jak podkreśla przewodniczący Sejmu, proponowana zmiana ma przede wszystkim znaczenie historyczne i symboliczne.

Powrót do nazwy starszej o blisko dwa tysiące lat

Propozycja zmiany wywołała pytania, czy może zostać odebrana w Polsce jako nieprzyjazny sygnał. Olekas zdecydowanie odrzuca takie interpretacje.

— Suwałki były, są i pozostaną w Polsce. Niczego to nie zmienia. Nadal będziemy odwiedzać Suwalszczyznę, utrzymywać dobre relacje z Polską i pielęgnować sąsiedzkie kontakty. Mówimy wyłącznie o nazwie litewskiego regionu etnograficznego, która naszym zdaniem powinna odwoływać się do własnej historii, a nie do administracyjnego podziału pozostawionego przez Imperium Rosyjskie — podkreśla Olekas.

Autorzy projektu przekonują, że określenie Suvalkija ma wyłącznie administracyjne pochodzenie. „Nazwa Suvalkija ma późne, administracyjne pochodzenie — wiąże się z XIX-wieczną gubernią suwalską i nie odzwierciedla etnicznej tożsamości tego regionu ani jego bałtyckiego dziedzictwa. Historycznie autentyczną nazwą tego obszaru, odzwierciedlającą dziedzictwo plemion bałtyckich, jest Sūduva” — czytamy w uzasadnieniu projektu ustawy.

Według jego autorów proponowana zmiana ma utrwalić nazwę, która funkcjonowała na długo przed okresem zaborów i rosyjskiej administracji.

Parlamentarzyści podkreślają też , że inicjatywa nie narodziła się w Wilnie, lecz w samym regionie. W lutym ubiegłego roku Regionalna Rada Ochrony Kultury Etnicznej Sudowii postanowiła używać wyłącznie nazwy Sūduva, a mieszkańców regionu określać mianem Sudowian. Rada zwróciła się również do Rady Ochrony Kultury Etnicznej z rekomendacją skierowania do Sejmu propozycji odpowiedniej zmiany ustawy.

Językoznawcy mają inne zdanie

Pomysł nie jest jednak nowy i od lat budzi kontrowersje. Już w 2005 r. Państwowa Komisja Języka Litewskiego (VLKK) negatywnie odniosła się do zastąpienia nazwy Suvalkija nazwą Sūduva.

Zdaniem językoznawców określenie Sūduva powinno funkcjonować przede wszystkim w kontekście historycznym jako nazwa ziem zamieszkiwanych niegdyś przez plemię Sudowów.

Komisja zwraca również uwagę, że Suvalkija i Sūduva nie są pojęciami tożsamymi ani pod względem historycznym, ani geograficznym, dlatego całkowite zastąpienie jednej nazwy drugą może prowadzić do nieścisłości.

Afisze

Więcej od autora