Podczas poniedziałkowego spotkania 13 lipca Lukas Alsys potwierdził z opozycyjną frakcją Związku Ojczyzny-Litewskich Chrześcijańskich Demokratów, że podtrzymuje stanowisko Ministerstwa Kultury w tej sprawie — przekazanie kompetencji samorządom mogłoby prowadzić do niespójnej polityki pamięci historycznej oraz nierównomiernego stosowania prawa.
„Czy będę reprezentował tę przedstawioną opinię? Tak, ponieważ sam byłem częścią zespołu, który sformułował tę opinię. Byłoby to bardzo śmieszne (…), gdybym się wycofał lub zmienił zdanie. Pozostaję przy tej opinii” — powiedział Lukas Alsys.
Decyzje powinny należeć do ekspertów
Zdaniem Alsysa o tym, czy dany obiekt publiczny propaguje reżim autorytarny lub totalitarny, powinni decydować specjaliści, a nie władze lokalne.
„Odbyło się wiele roboczych dyskusji, również z przedstawicielami samorządów, że być może w wielu przypadkach ułatwiłoby to procesy niektórym samorządom i pozwoliłoby im lepiej sobie z tym poradzić, ale, cóż, ryzyko pozostaje. Ludzie, którzy być może chcieliby uporządkować sprawę i usunąć ten czy inny obiekt, w 2027 r. (po wyborach samorządowych — red.) mogą zmienić zdanie. My jako państwo i jako Ministerstwo Kultury musimy zapewnić, by oceniła to osoba posiadająca odpowiednie kompetencje” — powiedział desygnowany minister kultury.
Dodał również, że konieczne jest utrzymanie podmiotu lub struktury posiadającej odpowiednie kompetencje do wydawania opinii i podejmowania decyzji w sprawach związanych z desowietyzacją.
Spór o przyszłość systemu
Zakaz propagowania reżimów totalitarnych i autorytarnych oraz ich ideologii obowiązuje na Litwie od maja 2023 r. Przepisy przewidują usuwanie z przestrzeni publicznej pomników, nazw ulic, placów i innych obiektów oraz symboli związanych z reżimami totalitarnymi i autorytarnymi, a także grobów żołnierzy radzieckich.
Obecnie sprawy rozpatruje Komisja ds. Desowietyzacji, a ostateczne decyzje podejmuje dyrektor generalny Centrum Badań nad Ludobójstwem i Ruchem Oporu na Litwie (LGGRTC). Zarządca obiektu ma następnie maksymalnie trzy miesiące na wykonanie decyzji.
Niektóre zalecenia komisji spotkały się jednak ze sprzeciwem części samorządów, które odmówiły usunięcia wskazanych nazw lub obiektów.
Projekt zmian nadal bez rozstrzygnięcia
W czerwcu ubiegłego roku socjaldemokraci zaproponowali likwidację Komisji ds. Desowietyzacji i przekazanie uprawnień samorządom. W odpowiedzi członkowie komisji złożyli rezygnację, a od ponad roku w tej dziedzinie nie są podejmowane nowe decyzje.
Jesienią ubiegłego roku Sejm poparł projekt zmian i zwrócił się do rządu o opinię. Ministerstwo Kultury przygotowało kilka wersji stanowiska — od utrzymania komisji po przekazanie jej funkcji grupie ekspertów powołanej przez LGGRTC.
W najnowszym projekcie stanowiska rządu Ministerstwo Kultury podkreśliło, że eliminacja symboliki reżimów totalitarnych jest elementem ochrony tożsamości państwowej, wartości konstytucyjnych oraz bezpieczeństwa narodowego. Resort ocenił, że przekazanie tych kompetencji samorządom mogłoby prowadzić do niespójnej polityki pamięci historycznej oraz nierównomiernego stosowania prawa, w wyniku czego identyczne lub podobne obiekty byłyby oceniane w różny sposób.



