Szaleńcza jazda po ulicach Wilna zakończyła się tragicznie. Kara dla sprawców jest nieunikniona

Tragiczny wypadek w wileńskich Żyrmunach 4 lipca, w którym zginęły dwie młode osoby, wstrząsnął opinią publiczną na Litwie. Za kierownicą BMW siedziała 19-latka, która – według policji – była pod wpływem alkoholu. Jakie konsekwencje karne mogą grozić kierowcy w takiej sytuacji, w komentarzu dla „Kuriera Wileńskiego” wyjaśnia prawnik, członek Związku Prawników Polaków na Litwie Paweł Nowikiewicz.

Czytaj również...

Za spowodowanie śmiertelnego wypadku może grozić nawet dożywocie. Paweł Nowikiewicz wyjaśnia, jakie konsekwencje mogą czekać 19-letnią kierującą BMW.

Zgodnie z art. 281 ust. 6 Kodeksu karnego RL osoba, która będąc nietrzeźwa lub pod wpływem środków odurzających, narkotycznych, psychotropowych bądź innych substancji wpływających na psychikę prowadzi pojazd mechaniczny, narusza przepisy ruchu drogowego, a w wyniku tego dochodzi do śmiertelnego wypadku, podlega karze pozbawienia wolności od trzech do dziesięciu lat. Zgodnie z ogólną zasadą wymiaru sprawiedliwości średnia kara wynikająca z tej kategorii przestępstw wynosi ok. 6,5 roku pozbawienia wolności.

Przy wymierzaniu kary sąd bierze pod uwagę nie tylko sam czyn, lecz także stopień jego społecznej szkodliwości, osobowość sprawcy, okoliczności łagodzące i obciążające odpowiedzialność, rozmiar wyrządzonej szkody oraz wszystkie inne okoliczności sprawy.

Kwalifikacja prawna czynu

Paweł Nowikiewicz zwraca uwagę, że informacje podawane przez media wskazują, iż skutki wypadku były wyjątkowo tragiczne – zginęły dwie osoby, a nie jedna. Taka okoliczność może świadczyć o większym stopniu społecznego niebezpieczeństwa czynu i znacząco pogarsza sytuację procesową kierującej.

Prawnik odnosi się też do medialnych doniesień, zgodnie z którymi kierująca mogła znajdować się nie tylko pod wpływem alkoholu, lecz także narkotyków lub substancji psychotropowych. Jeżeli informacje te zostaną potwierdzone w toku śledztwa, taka okoliczność także może świadczyć o większym stopniu społecznego niebezpieczeństwa czynu i znacząco pogarsza sytuację procesową kierującej.

Znaczenie dla sprawy mogą mieć także okoliczności zachowania kierującej bezpośrednio po wypadku. Według informacji medialnych dziewczyna miała na krótko oddalić się z miejsca zdarzenia, wrócić po e-papierosa, a następnie ponownie odejść, nie podejmując próby udzielenia pomocy poszkodowanym ani wezwania pogotowia ratunkowego. Sąd może również uwzględnić fakt, że – według mediów – wcześniej była już karana za wykroczenia administracyjne powiązane z naruszeniem przepisów drogowych.

Kwestia niedawnego uzyskania prawa jazdy nie ma wpływu na kwalifikację prawną czynu. – Zgodnie z przepisami odpowiedzialność ponosi również osoba, która w ogóle nie posiada prawa jazdy – wyjaśnia rozmówca „Kuriera Wileńskiego”.

Jeżeli zapadnie wyrok skazujący, kierującej najprawdopodobniej zostanie orzeczony również środek karny w postaci zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres od jednego do siedmiu lat.

wyscigi-2026-07-18-2-PORTAL
Paweł Nowikiewicz: „Zarówno pokrzywdzeni, jak i ich pełnomocnicy mogą się zwrócić do prokuratora lub sądu o zmianę kwalifikacji prawnej czynu, jeżeli w toku postępowania pojawią się ku temu podstawy” | Fot. archiwum własne

Gromadzenie dowodów

Paweł Nowikiewicz zwraca uwagę, że litewskie sądy znały już sprawy, w których podobne zdarzenia nie były kwalifikowane jedynie jako nieumyślne spowodowanie śmierci w wyniku naruszenia przepisów ruchu drogowego. W wyjątkowych przypadkach sądy uznawały, że kierowca działał z zamiarem ewentualnym, całkowicie lekceważąc możliwość śmierci innych osób. Dotyczy to sytuacji, gdy kierowca świadomie demonstruje lekceważenie dla bezpieczeństwa innych uczestników ruchu, rażąco narusza przepisy, ignoruje prośby pasażerów o zmniejszenie prędkości i swoim zachowaniem stwarza skrajnie niebezpieczną sytuację.

Jeżeli śledczy zgromadziliby dowody wskazujące na możliwość oceny czynu jako kwalifikowanego zabójstwa dwóch osób w sposób zagrażający życiu innych ludzi z pobudek chuligańskich, sprawczyni mogłaby usłyszeć znacznie poważniejsze zarzuty. W takim przypadku groziłaby jej kara od 8 do 20 lat pozbawienia wolności albo dożywotnie pozbawienie wolności. Zgodnie z ogólną zasadą wymiaru sprawiedliwości średnia kara wynikająca z tej kategorii przestępstw wynosi około 14 lat więzienia.

Polski prawnik dodaje, że zarówno pokrzywdzeni, jak i ich pełnomocnicy mogą się zwrócić do prokuratora lub sądu o zmianę kwalifikacji prawnej czynu, jeżeli w toku postępowania pojawią się ku temu podstawy.

Proces karny

Na obecnym etapie postępowania nie można jednoznacznie przesądzić, jak ostatecznie zostaną zakwalifikowane czyny kierującej ani jaka kara zostanie jej wymierzona. Od tragedii minęło zaledwie kilka dni, a organy ścigania nadal prowadzą intensywne czynności procesowe. Dodatkowym utrudnieniem dla śledczych jest fakt, że choć kierująca przyznała się do czynu, nie złożyła szczegółowych wyjaśnień dotyczących okoliczności zdarzenia.

W toku postępowania analizowane będą m.in.: warunki pogodowe, prędkość pojazdu, ukształtowanie drogi, sposób prowadzenia samochodu, jego stan techniczny, zeznania świadków, nagrania monitoringu oraz informacje dotyczące możliwego nielegalnego wyścigu i ewentualnego kontaktu pojazdów przed zderzeniem. Śledczy zwrócą się również do biegłych o przygotowanie opinii dotyczącej trajektorii jazdy BMW, rzeczywistej prędkości pojazdu oraz odpowiedzi na pytanie, czy kierująca mogła technicznie uniknąć wypadku, gdyby poruszała się z prędkością uznaną za bezpieczną.

Jak zaznacza Paweł Nowikiewicz, całe postępowanie – łącznie z ewentualną apelacją i kasacją – może potrwać nawet trzy lata. Nie oznacza to jednak, że bliscy ofiar muszą czekać z dochodzeniem odszkodowania do zakończenia procesu karnego. Poszkodowani mogą wystąpić z roszczeniem do ubezpieczyciela pojazdu sprawcy. Jeżeli samochód nie był objęty obowiązkowym ubezpieczeniem odpowiedzialności cywilnej, roszczenie można skierować do Biura Ubezpieczycieli Pojazdów Mechanicznych RL.

Obecnie odszkodowanie z obowiązkowego ubezpieczenia OC na Litwie może wynieść do 6,45 mln euro za szkody osobowe, w tym krzywdę niemajątkową, oraz do 1,3 mln euro za szkody majątkowe w ramach jednego zdarzenia drogowego, niezależnie od liczby poszkodowanych. Jeżeli poszkodowani uznają, że wypłacone odszkodowanie nie rekompensuje w pełni poniesionych strat, mogą dochodzić pozostałej części bezpośrednio od sprawcy w postępowaniu cywilnym.


Artykuł opublikowany w wydaniu magazynowym dziennika „Kurier Wileński” Nr 28 (80) 18-24/07/2026

Afisze

Więcej od autora