„Jedno okienko” dla osób starszych zamiast wędrówki po urzędach

Jedna instytucja zamiast kilku, mniej biurokracji i sprawniejsze otrzymywanie pomocy — taki ma być cel zasady „jednego okienka” dla osób starszych. Minister opieki socjalnej i pracy Inga Ruginienė poinformowała, że usługi społeczne dla osób starszych mają być świadczone zgodnie z zasadą „jednego okienka”. Jesienią do Sejmu ma trafić projekt ustawy w tej sprawie.

Czytaj również...

Poszukiwania rozwiązania

— W umowie koalicyjnej zawarte jest zobowiązanie do połączenia usług opiekuńczych i pielęgnacyjnych. Obecnie trwają aktywne poszukiwania rozwiązania, które pozwoliłoby połączyć dziś rozdzielone systemy. Nie chodzi więc o nową inicjatywę jednej minister, ale o realizację zobowiązania całej koalicji. Jest bardzo naturalne, że aktywnie poszukiwane są rozwiązania. Chodzi o to, żeby człowiek otrzymywał potrzebne usługi i nie musiał mierzyć się z nadmierną biurokracją w sytuacji, gdy jego sytuacja życiowa zmusza go do korzystania z usług pielęgnacyjnych — komentuje w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” Tomas Tomilinas, przewodniczący sejmowego Komitetu Spraw Socjalnych i Pracy.

Podzielony system komplikuje życie

Problem, na który zwraca uwagę rozmówca, wynika przede wszystkim z podziału odpowiedzialności pomiędzy dwa systemy. Z jednej strony mamy ochronę zdrowia, z drugiej — ochronę socjalną. Dla osoby potrzebującej pomocy ten podział nie zawsze jest jednak jasny. W praktyce może oznaczać konieczność kontaktowania się z różnymi instytucjami, oczekiwania i przechodzenia przez kolejne procedury.

Właśnie w tym miejscu ma pojawić się zasada „jednego okienka”. Jej sens jest prosty: osoba potrzebująca opieki nie powinna być odsyłana od jednej instytucji do drugiej tylko dlatego, że usługi należą do różnych części systemu.

— Zasada „jednego okienka” oznacza mniej biurokracji. Człowiek zwraca się do jednej instytucji, a następnie wszystkie pozostałe zaczynają działać. To oznaczałoby zmianę przede wszystkim z punktu widzenia osoby, która potrzebuje pomocy. Zamiast samodzielnie poruszać się po skomplikowanym systemie, miałaby zgłosić się w jednym miejscu, a dalsze działania byłyby podejmowane już przez odpowiednie instytucje. Rozwiązanie ma więc ograniczyć biurokratyczne przeszkody i skrócić drogę od zgłoszenia potrzeby do otrzymania konkretnej pomocy — podkreśla Tomas Tomilinas.

Potrzeba stworzenia wspólnego systemu

Jak wyjaśniła minister Inga Ruginienė, obecnie część takich usług podlega Ministerstwu Opieki Socjalnej i Pracy, a część Ministerstwu Ochrony Zdrowia.

„Chodzi o stworzenie wspólnego systemu, dzięki któremu człowiek będzie mógł wreszcie otrzymać opiekę zgodnie z zasadą jednego okienka. Obecnie mamy usługi społeczne dla osób starszych podzielone na dwie części — jedna należy do Ministerstwa Ochrony Zdrowia, druga do Ministerstwa Opieki Socjalnej i Pracy. Kończymy już opracowywanie planu, zgodnie z którym system będzie wspólny. Przez długi czas nikt nie odważył się zająć tą kwestią, ponieważ jest ona skomplikowana i wiąże się z zasobami finansowymi” — powiedziała dziennikarzom w ubiegłym tygodniu Ruginienė.

„Bardzo się cieszę, że również obecny minister ochrony zdrowia Linas Kukuraitis ma takie pozytywne nastawienie. Mam nadzieję, że już jesienią będziemy mogli przedstawić projekt ustawy” — dodała minister.


Afisze

Więcej od autora

Media społecznościowe dla nieletnich pod lupą

„Należy ograniczyć korzystanie”— Jestem jedną z osób, które uważają, że należy ograniczyć korzystanie z mediów społecznościowych. Rozwiązaniem nie powinien być jednak automatyczny zakaz wszystkich platform dla wszystkich osób poniżej...