„Śmieci, które już zostały zgromadzone, do 3 września zostaną wywiezione w inne miejsce — na ulicę Sandėlių, niedaleko Gariūnai, pomiędzy ulicą Lentvario a autostradą Wilno-Kowno” — poinformował stołeczny samorząd.
Taką decyzję podjęto we wtorek podczas posiedzenia Centrum Operacji Sytuacji (ESOC) Samorządu Miasta Wilna.
Zaniepokojenie stanem jakości wody pitnej
Lokalni mieszkańcy skarżą się na nieprzyjemne zapachy dochodzące ze składowiska odpadów, a także wyrażają obawy dotyczące jakości wody. Twierdzą, że w jego pobliżu znajdują się miejsca, z których pobierana jest woda pitna.
„Wszystko jest zabezpieczone. Są studzienki do zbierania ścieków, a podłoże gruntowe jest wybetonowane, dlatego nie ma zagrożenia zanieczyszczeniem zbiorników wodnych. Decyzję o tymczasowym wykorzystywaniu terenu w Nowej Wilejce uzgadnialiśmy z organami ochrony środowiska. Od samego początku zamierzaliśmy przenieść składowisko odpadów z Nowej Wilejki, a teraz znaleźliśmy rozwiązanie. W pobliżu nowego miejsca przeznaczonego na odpady nie ma dzielnicy mieszkalnej” — poinformował mer Wilna Valdas Benkunskas.
Stwierdzono naruszenia
Zmieszane odpady komunalne zaczęto przywozić na teren firmy Šatruva w Nowej Wilejce w połowie lipca. Wówczas Wileńskie Regionalne Centrum Gospodarki Odpadami zawarło umowy dotyczące sortowania odpadów z trzema firmami, wśród nich z Ekonovusem. Firma ta planowała sortować odpady w Nowej Wilejce przez maksymalnie dwa miesiące, a następnie przenieść działalność na własny teren przy ulicy Sandėlių. Po stwierdzeniu naruszeń, Departament Ochrony Środowiska (AAD) w połowie sierpnia zobowiązał firmę Ekonovus do ich usunięcia oraz znalezienia innego miejsca do składowania odpadów. Jednak prace porządkowe na terenie zakładu nadal nie zostały rozpoczęte.
Według AAD obecnie zmieszane odpady komunalne nie są odpowiednio sortowane, a na składowisku poziom zanieczyszczenia przekracza dopuszczalne normy. Teren, na którym przetwarzane są odpady, znajduje się tuż obok rzeki. Około 150 m dalej znajdują się domy mieszkalne, a w pobliżu działa również dzienny ośrodek dla osób z niepełnosprawnościami.
Problemy z przetwarzaniem odpadów w regionie
Jak wcześniej informował kanclerz Ministerstwa Środowiska Władysław Kondratowicz, na przestrzeni lat w regionalnej gospodarce pojawiło się wiele problemów.
— Nadszedł czas, aby pomyśleć o zwiększeniu możliwości przetwarzania odpadów w regionie. Chodzi o powstanie nowej lokalizacji i pozyskaniu dodatkowych możliwości. Jest to jednak praca na dziesięciolecia, dlatego już dziś musimy zacząć o tym myśleć — podkreślał Władysław Kondratowicz w rozmowie z „Kurierem Wileńskim”.
Kryzys gospodarki odpadami w regionie wileńskim rozpoczął się po ubiegłorocznym pożarze w wileńskiej sortowni odpadów. Do tej pory nie udało się wznowić jej działalności, a Wileńska Elektrociepłownia Kogeneracyjna zmniejszyła ilość spalanych odpadów.



