Kwestia sprawdzianu PUPP. Błaszkiewicz: Ciągle reformowana oświata nie daje rady

Parlament poparł weto prezydenta dot. wycofania zaostrzonego progu wymagań dla uczniów podczas sprawdzianu osiągnięć edukacji podstawowej. Tymczasem Adam Błaszkiewicz w rozmowie z „KW” ostrzega, że obniżanie wymagań w szkołach sztucznie poprawia statystyki, ale uderza w poziom edukacji.

Czytaj również...

Sejm w tym tygodniu poparł weto prezydenta Gitana Nausėdy dotyczące wycofania zaostrzonego progu wymagań dla uczniów klas 10. podczas sprawdzianu osiągnięć z zakresu kształcenia podstawowego (lit. pagrindinio ugdymo pasiekimų patikrinimas, PUPP). 98 parlamentarzystów poparło weto, 3 głosowało przeciw, a 2 posłów wstrzymało się od głosu.

Sejm popiera prezydenta

Litewski parlament zdecydował o przyjęciu propozycji prezydenta i przesunięciu do 1 września 2029 r. wymogu, zgodnie z którym wykształcenie podstawowe można byłoby uzyskać wyłącznie po osiągnięciu co najmniej poziomu progowego, czyli zdania sprawdzianu na minimum na ocenę 4. Jeszcze w 2022 r. Sejm przyjął poprawki do Ustawy o oświacie, zgodnie z którymi wykształcenie podstawowe miało być uzyskiwane po ukończeniu programu kształcenia podstawowego i zdaniu sprawdzianu.

Zmiany miały wejść w życie w roku 2024, jednak przed dwoma laty przesunięto termin na dwa lata. Poprawki tym razem miały wejść w życie 1 września 2026 r. Prezydent podjął decyzję po tym, kiedy 36 organizacji związanych z edukacją, nauką, biznesem i działalnością społeczną zwróciło się z apelem o zawetowanie przyjętej przez Sejm nowelizacji Ustawy o oświacie.

Doradczyni Gitanasa Nausėdy Jolanta Karpavičienė tłumaczyła odroczenie terminu tym, że system oświaty powinien odpowiednio przygotować się do wdrożenia w życie zmian. „Ważne jest, aby system, przede wszystkim w zakresie procesu kształcenia i wsparcia edukacyjnego, był odpowiednio przygotowany. Należy również właściwie skoordynować edukację ogólną z kształceniem zawodowym, tak aby cały system funkcjonował w sposób umożliwiający dzieciom wybór i osiągnięcie takiego poziomu wykształcenia, jakiego chcą, a następnie odpowiednie zaplanowanie swojej dalszej drogi życiowej” — mówiła w rozmowie z LRT.

WYDA-PUPP-2026-08-27-2
Sejm poparł weto prezydenta dotyczące wycofania zaostrzonego progu wymagań dla klas 10. | Fot. Marian Paluszkiewicz

Zdanie dyrektora

Dyrektor Gimnazjum im. Jana Pawła II w Wilnie, Adam Błaszkiewicz bardzo źle ocenia decyzję parlamentu. Jego zdaniem wymagana ocena jest i tak bardzo niska, którą praktycznie może uzyskać każdy uczeń.

— Ciągle reformowana oświata nie daje rady. Politycy, kiedy widzą, że coś nie daje rady, to wówczas zaniżają poprzeczkę, zakładając, że będą mieli ładny obrazek. Tylko ładnego obrazku nie będzie. Bo jeśli nie będziemy wymagać „od ławy szkolnej”, to będziemy mieli nie taki Sejm, jaki mamy obecnie, tylko jeszcze gorszy. To samo będziemy mieli z uniwersytetami, firmami i wszystkim innym — powiedział „Kurierowi Wileńskiemu” szef polskiej placówki oświatowej w Wilnie.

Rozmówca podkreśla, że obecnie mamy do czynienia z absurdalną sytuacją.

— Trzeba rozumieć, że w 3. klasie gimnazjalnej uczeń szykuje się do przyszłych studiów. Teraz, żeby trafić do 3. klasy gimnazjalnej, wystarczy tylko przyjść na sprawdzian. Jeśli uczeń nie będzie lenić się, to może napisać imię i nazwisko oraz nazwę szkoły i numer klasy. Generalnie możesz opuścić sprawdzian, ponieważ w zasadzie już sprawdziłeś swoją wiedzę. Otrzymasz 1, ale to nie przeszkadza w przejściu do 3. klasy gimnazjalnej. Poziom uczniów zawsze będzie zróżnicowany. Tym niemniej oceny dostateczne to od 4 do 10. Oceny 1, 2, 3 są niedostateczne. Jeśli pozwalamy osobie z ocenami niedostatecznymi szykować się do studiów, to o jakim poziomie można mówić? — retorycznie zapytał Błaszkiewicz.

Reakcje polityków

Sprawa wprowadzenia progu była szeroko komentowana przez polityków różnych opcji. Generalnie przedstawiciele opozycji i koalicji rządzącej byli zgodni, że system oświaty nie jest przygotowany do zmian. Lider Związku Demokratów „W imię Litwy” Virginijus Sinkevičius oświadczył, że w tej sytuacji ważne jest zapewnienie odpowiedniego przygotowania instytucji do zmian oraz niedopuszczenie do tego, by uczniowie pozostawali w niepewności.

„Przede wszystkim pojawia się pytanie, dlaczego wciąż nie potrafimy się przygotować i zapewnić, aby te egzaminy mogły się odbywać?” — mówił już po głosowaniu w parlamencie na antenie Žinių radijas polityk.

Jeszcze przed głosowaniem starosta frakcji socjaldemokratów Orinta Leiputė zaznaczyła, że stanowisko partii polega na rezygnacji z tego rozwiązania, ponieważ wprowadza segregację uczniów. „Nawet w szkołach zawodowych nie byłoby aż tylu miejsc. Prezydent zaproponował odłożenie zmian o trzy lata — być może ten okres pozwoli nam poszukać innych rozwiązań” — powiedziała parlamentarzystka.

Wiceprzewodnicząca Sejmu oraz liderka Ruchu Liberałów Viktorija Čmilytė-Nielsen nazwała propozycję prezydenta kompromisem. „To nie jest propozycja, ponieważ nic w zasadzie nie zmienia, tylko przekłada w czasie i daje pewien okres. Na danym etapie rozumiem, że trzeba poprzeć. To jest mniejsze zło” — tłumaczyła stanowisko ugrupowania polityk.

Badania PISA

Jednym ze wskaźników pokazujących umiejętności ucznia są międzynarodowe badania PISA organizowane przez Organizację Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD). Wyniki badań informują, w jakim stopniu 15-letni uczniowie potrafią wykorzystać swoją wiedzę i umiejętności w praktycznych sytuacjach. Badane są trzy główne obszary: matematyka, czytanie i rozumienie tekstu, nauki przyrodnicze. Ostatnie badania pochodzą z 2022 r. W badaniach uczestniczyło 81 państw. W matematyce Litwa zajęła 30. miejsce, w czytaniu i rozumieniu tekstu 34., a w naukach przyrodniczych 29.


Afisze

Więcej od autora