Wraz z rozpoczęciem sezonu kąpielowego Departament Ochrony Przeciwpożarowej i Ratownictwa (PAGD) przedstawił główne założenia krajowego planu ograniczania liczby utonięć. Dokument, przygotowany przy dużym zaangażowaniu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych RL, w najbliższym czasie zostanie skierowany do uzgodnień i zatwierdzenia.
Cel jest ambitny: do 2035 r. liczba ofiar utonięć ma spaść do… 13 osób rocznie. To niemal ośmiokrotnie mniej niż obecnie. Jednocześnie autorzy programu podkreślają, że jest to jedynie etap pośredni. Ostatecznym celem pozostaje liczba zerowa – żadnej śmierci w wodzie!
„Każdy człowiek, który tonie, to ogromna tragedia. Dlatego podczas wypoczynku nad wodą musimy troszczyć się nie tylko o siebie, lecz także o osoby znajdujące się obok. Czasami ludzie przeceniają swoje możliwości lub błędnie oceniają sytuację, a skutki bywają dramatyczne. Naszym obowiązkiem jest nie tylko reagowanie na nieszczęścia, lecz także zapobieganie im poprzez budowanie świadomości, odpowiedzialności i wzajemnej troski” – podkreśla minister spraw wewnętrznych Władysław Kondratowicz.
Tragedie rozgrywają się najczęściej blisko domu
Dane PAGD pokazują skalę problemu. W ciągu ostatnich dziesięciu lat (2016–2025) strażacy ratownicy wydobyli z wody ciała 1235 osób. Prawie co druga ofiara utonęła latem. W tym samym okresie życie straciło też 57 dzieci.
Tylko w 2025 r. z akwenów wydobyto 108 ofiar utonięć, w tym sześcioro dzieci. Jednocześnie udało się uratować 41 osób. Najwięcej tragedii odnotowano w okręgach wileńskim, kowieńskim i kłajpedzkim.
Ubiegłoroczne lato również okazało się tragiczne. Od czerwca do sierpnia 2025 r. strażacy wydobyli z wody 31 osób, które nie przeżyły kontaktu z żywiołem. Wśród nich było pięcioro dzieci. Najwięcej osób utonęło w czerwcu – 13. W lipcu życie straciło 10 osób, a w sierpniu kolejnych osiem.
Szczególnie wymowne są dane dotyczące profilu ofiary. Mężczyźni stanowią aż 71 proc. wszystkich osób wydobytych z wody przez strażaków. Średni wiek ofiary wynosi 52 lata.
Wbrew obiegowym opiniom do większości tragedii nie dochodzi na zatłoczonych plażach czy nad Bałtykiem. Najczęściej ludzie toną w miejscach dobrze sobie znanych – w pobliskich stawach, jeziorach i rzekach. Na terenach wiejskich ryzyko utonięcia jest ponaddwukrotnie wyższe niż w miastach.
„Najczęstszą ofiarą utonięcia na Litwie nie jest dziecko ani osoba, która nie potrafi pływać. Najczęściej jest to człowiek w średnim wieku, przekonany, że panuje nad sytuacją. Dlatego największy nacisk musimy położyć nie tylko na ratowanie ludzi, ale przede wszystkim na profilaktykę. Chcemy, aby zasady bezpiecznego zachowania nad wodą stały się równie naturalne jak zapinanie pasów bezpieczeństwa w samochodzie. Jeśli chcemy ograniczyć liczbę utonięć, musimy zacząć od zmiany nawyków, zwiększania wiedzy i odpowiedzialności za siebie oraz innych” – mówi dyrektor PAGD Renatas Požėla.
Te same błędy powtarzają się od lat
Specjaliści zwracają uwagę, że przyczyny utonięć od lat pozostają niemal niezmienne. Na pierwszym miejscu znajduje się przecenianie własnych możliwości. Do tragedii prowadzą również: brawura, ryzykowne zachowania, spożywanie alkoholu, skoki do wody w nieznanych miejscach oraz pozostawianie dzieci bez opieki.
Eksperci ostrzegają, że jeśli nie zostaną podjęte skuteczne działania, w ciągu najbliższej dekady woda może pochłonąć na Litwie kolejny tysiąc istnień ludzkich.
PAGD wspólnie z samorządami, biurami zdrowia publicznego, ratownikami plażowymi i innymi instytucjami od lat prowadzi kampanie edukacyjne, organizuje akcje profilaktyczne i przypomina o zasadach bezpieczeństwa. Statystyki pokazują jednak, że wysiłki służb ratunkowych nie wystarczą.
„Zapobieganie utonięciom musi stać się wspólnym zadaniem instytucji państwowych, samorządów, społeczności lokalnych i samych mieszkańców. Tylko wtedy możliwe będą rzeczywiste zmiany” – podkreśla szef PAGD.
Nowy plan działań opiera się na czterech głównych filarach: edukacji społeczeństwa, poprawie infrastruktury bezpieczeństwa nad wodą, rozwiązaniach prawnych i organizacyjnych oraz zapobieganiu samobójstwom w miejscach związanych z wodą.
Jednym z najważniejszych założeń programu jest zapewnienie każdemu dziecku na Litwie możliwości nauki pływania. W planach znajdują się też: rozszerzenie szkoleń z pierwszej pomocy i resuscytacji krążeniowo-oddechowej, stworzenie mapy najbardziej niebezpiecznych miejsc i akwenów oraz dalsze wzmacnianie infrastruktury bezpieczeństwa.
Nad wodą liczy się rozsądek
Specjaliści niezmiennie przypominają o podstawowych zasadach bezpieczeństwa. Należy korzystać wyłącznie ze sprawdzonych i wyznaczonych miejsc do kąpieli, najlepiej tam, gdzie dyżurują ratownicy. Nie wolno wchodzić do wody pod wpływem alkoholu lub innych środków odurzających, po dużym wysiłku fizycznym, przegrzaniu organizmu czy podczas niebezpiecznych warunków pogodowych.
Jak apelują specjaliści, dzieci nie mogą pozostawać bez opieki nawet przez chwilę. Nie należy wypływać poza wyznaczone strefy, skakać do wody w nieznanych miejscach ani korzystać z dmuchanych materacy czy innych akcesoriów, które nie są przeznaczone do bezpiecznego pływania.
Podczas korzystania z łodzi i innych środków pływających obowiązkowo trzeba mieć na sobie kamizelkę ratunkową. Przed wejściem do wody warto ocenić warunki – sprawdzić głębokość, ukształtowanie dna, obecność prądów, wirów, roślinności wodnej czy innych potencjalnych zagrożeń. Szczególną ostrożność należy zachować nad rzekami oraz nad morzem, gdzie niebezpieczeństwo mogą stanowić silne prądy i zmienne warunki pogodowe.
Najbezpieczniej jest wybierać miejsca, w których przebywają inni ludzie i gdzie w razie potrzeby pomoc może nadejść szybko. Bo nad wodą często o życiu lub śmierci decydują sekundy.
Jak rozpoznać tonącego człowieka?
Specjaliści z Departamentu Ochrony Przeciwpożarowej i Ratownictwa (PAGD) przypominają, że tonąca osoba bardzo często nie jest w stanie głośno wołać o pomoc. Walcząc o każdy oddech, koncentruje się na utrzymaniu głowy nad powierzchnią wody. Może chaotycznie machać rękami, sprawiać wrażenie zdezorientowanej, zanurzać się pod wodę i po chwili ponownie wypływać.
Widząc niepokojące zachowanie w wodzie, należy natychmiast reagować. Przede wszystkim trzeba zwrócić uwagę innych osób oraz jak najszybciej zadzwonić pod numer alarmowy 112.
Ratownicy apelują, aby nie ryzykować własnego życia. Najbezpieczniej pomagać z brzegu, pomostu lub łodzi, wykorzystując koło ratunkowe, linę, kij, wiosło, ręcznik czy inną unoszącą się na wodzie pomoc.
Do wody bez odpowiedniego sprzętu powinny wchodzić wyłącznie osoby bardzo dobrze pływające i mające doświadczenie w ratowaniu tonących. Człowiek walczący o życie działa instynktownie i może nieświadomie zagrozić również swojemu ratownikowi.
Artykuł opublikowany w wydaniu magazynowym dziennika „Kurier Wileński” Nr 23 (65) 13-19/06/2026



