Józef Szostakowski to znany polski poeta, dziennikarz, doktor nauk humanistycznych i działacz kulturalny związany z Wilnem. Jest autorem przewodników literackich, tomików wierszy i książek poświęconych dziedzictwu kulturowemu.
Literatura wspiera rozwój
Tematem wykładu było „Znaczenie literatury w życiu prywatnym człowieka”.
Literatura ma ogromne znaczenie w życiu prywatnym człowieka. Nie tylko dostarcza wiedzy, rozrywki, ale także wspiera rozwój osobisty i intelektualny. Dzięki niej stajemy się bardziej świadomymi, wrażliwymi otwartymi ludźmi. Regularne czytanie wzbogaca słownictwo, rozwija umiejętność myślenia.
Józef Szostakowski podkreślał, że literatura pomaga zachować pamięć o historii, kulturze i tradycjach. Na Litwie było ponad 200 tys. Polaków, obecnie jest 6 proc. ludności. Co piąty mieszkaniec Wilna jest Polakiem.
Wydawanie książek
Polacy chętnie uczestniczą w mszy św. w języku polskim, lecz po wyjściu z kościoła słyszą język rosyjski lub białoruski. Jakie są tego przyczyny? Zapewne wynika to z tego, że starsze pokolenie urodziło się i wychowało w Związku Radzieckim, w którym podstawowym językiem był rosyjski. Polacy w porównaniu z Litwinami nie dbają o swój język. Litwini wydają książki, np. „Moja rodzina”, „Moja wieś” czy „Moja szkoła”. Wśród lokalnych Polaków natomiast znajdziemy kilku, którzy piszą i wydają książki po polsku. Pan Lachowicz, pan Lewicki, może jeszcze ktoś.
Człowiek żyje średnio 75 lat. A książka? Książka żyje wiecznie. Prelegent pokazał nam książki wydane w roku 1769, 1858. Język był staroruski, starobiałoruski, łacina a potem polski.
Nieśmiertelna twórczość Syrokomli i Mickiewicza
Józef Szostakowski opowiadał ciekawe historie z życia sławnych postaci, wiele utworów Syrokomli czy Adama Mickiewicza zna na pamięć i z chęcią cytuje „Gawędy Syrokomli”, w których rozmawiają prości ludzie, gdyż uważa, że trzeba służyć swemu społeczeństwu. Koronnym jego wierszem jest „Lira”, w którym pisze:
„Nie żałuję mej głowy,
wszak ja lirnik wioskowy,
Skonam grając na lirze”.
Prelegent ciekawie zademonstrował tęsknotę do Litwy Adama Mickiewicza w „Stepach Akermańskich”: „Był motyl na trawie, wąż ze śliską piersią, oglądaliśmy błękit nieba, gdyż brzmi to tak: Stójmy! — jak cicho! —słyszę ciągnące żurawie, których by nie dościgły źrenice sokoła, słyszę, kędy się motyl kołysa na trawie, kędy wąż śliską piersią dotyka się zioła. W takiej ciszy! — tak ucho natężam ciekawie, że słyszałbym głos z Litwy — Jedźmy, nikt nie woła”.
Monika Pażusińska,
członek zarządu PUTW w Wilnie



