Niedźwiedzie wracają do litewskich lasów

Jeszcze do niedawna spotkanie niedźwiedzia na Litwie wydawało się sensacją. Dziś leśne kamery coraz częściej rejestrują ich obecność, na leśnych drogach pojawiają się świeże tropy, a eksperci nie mają już wątpliwości – największy drapieżnik Europy wrócił do litewskich lasów na dobre. Ich liczba będzie rosła, dlatego mieszkańcy muszą przygotować się na życie w sąsiedztwie zwierzęcia, które przez dziesięciolecia było tu niemal nieobecne.

Czytaj również...

– Mamy już nie tylko informacje, ale również coraz więcej dowodów. Ślady znajdowane w lasach wskazują, że niedźwiedzie rzeczywiście już tu żyją. Czekamy także na pierwsze potwierdzenia, że pojawiły się młode. Można więc przypuszczać, że przynajmniej kilka niedźwiedzi na stałe zamieszkuje już Litwę – mówi w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” Laimonas Daukša, dyrektor Litewskiego Stowarzyszenia Myśliwych i Wędkarzy.

To nie są przypadkowi wędrowcy

Jak podkreśla ekspert, niedźwiedzie nie pojawiły się na Litwie znikąd.

– To ich naturalne środowisko występowania. Przez długi czas ich populacja była jednak bardzo nieliczna, dlatego spotkania z nimi należały do rzadkości. Obecnie, wraz ze wzrostem liczebności populacji na Łotwie, w Estonii i na Białorusi, coraz więcej niedźwiedzi dociera również na Litwę. Dzikie zwierzęta nie uznają granic państwowych – przemieszczają się tam, dokąd prowadzi je natura – wyjaśnia specjalista.

Dodatkowym czynnikiem jest trwający właśnie okres godowy.

– Obecnie trwa ruja niedźwiedzi, dlatego dorosłe osobniki potrafią w ciągu jednej doby pokonać nawet kilkaset kilometrów. W Estonii żyje już ponad tysiąc niedźwiedzi, na Łotwie – kilkaset, a na Białorusi – kilka tysięcy. To naturalne, że część z nich dociera także na Litwę – dodaje Laimonas Daukša.

Ekspert uspokaja, że niedźwiedzie z reguły unikają ludzi, jednak przypomina, że są to duże drapieżniki i lekceważenie zagrożenia mogłoby mieć tragiczne skutki.

– Niedźwiedzie są dużymi drapieżnikami, dlatego zawsze mogą stanowić zagrożenie, jeśli człowiek zbytnio się do nich zbliży lub sam sprowokuje niebezpieczną sytuację. Ryzyko zawsze istnieje – podkreśla rozmówca.

Przed wyjściem do lasu warto sprawdzić mapy obserwacji niedźwiedzi i odpowiednio przygotować się do wyprawy.

– Jeśli w danym rejonie wcześniej odnotowano obecność niedźwiedzi, lepiej nie wybierać się do lasu samotnie. Na grzyby czy jagody warto chodzić co najmniej we dwie osoby, a najlepiej w większej grupie. Podczas spaceru warto rozmawiać lub wydawać naturalne dźwięki. Dzięki temu dzikie zwierzęta, w tym także niedźwiedzie, z wyprzedzeniem zorientują się, że zbliża się człowiek. Z reguły niedźwiedzie unikają ludzi i same się oddalają – wyjaśnia Daukša.

Najważniejsza zasada dotyczy jednak bezpośredniego spotkania z drapieżnikiem.

– Jeśli jednak dojdzie do spotkania z niedźwiedziem, najważniejsze jest zachowanie spokoju i pod żadnym pozorem nie wolno uciekać. Należy powoli się wycofywać. Gdyby sytuacja stała się bezpośrednio niebezpieczna dla życia i niedźwiedź zaatakował, należy położyć się twarzą do ziemi, rękami osłonić głowę i kark oraz chronić najważniejsze części ciała – tłumaczy dyrektor Litewskiego Stowarzyszenia Myśliwych i Wędkarzy.

Litwa musi nauczyć się żyć z niedźwiedziami

Zdaniem eksperta powrót niedźwiedzi jest procesem naturalnym i nie należy oczekiwać, że ich liczba będzie malała. Wręcz przeciwnie.

– Uważam, że w przyszłości liczba niedźwiedzi na Litwie będzie rosła. To gatunek, który powraca do naszych lasów i jest ważnym elementem ekosystemu. Musimy nauczyć się żyć obok tych zwierząt. Ogromną rolę odegra edukacja społeczeństwa. Jednym z zadań środowiska myśliwych jest edukowanie społeczeństwa i przygotowanie ludzi do takiego współistnienia. Dobrym przykładem jest Rumunia, gdzie żyje ponad 10 tys. niedźwiedzi. Choć zdarzają się tam niebezpieczne incydenty, kraj od lat uczy się funkcjonować w sąsiedztwie dużych drapieżników – podsumowuje rozmówca.

Powrót niedźwiedzi do litewskich lasów staje się faktem. Dla jednych to powód do zachwytu nad odradzającą się przyrodą, dla innych – źródło obaw. Eksperci są jednak zgodni: zamiast paniki potrzebna jest wiedza, ostrożność i przygotowanie do życia w sąsiedztwie gatunku, który po latach ponownie zadomawia się na Litwie.

Afisze

Więcej od autora

Zima zatrzymała kleszcze?

Główna specjalistka Wydziału Kontroli Chorób Zakaźnych NVSC Milda Žygutienė w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” mówi, że choć w tym roku na Litwie odnotowuje się mniej przypadków chorób przenoszonych przez...