Sukces wileńskiego szpitala. Trzy przeszczepy serca w jeden tydzień, pomogło litewskie wojsko

W ciągu zaledwie jednego tygodnia lekarze z klinik Santaros w Wilnie przeprowadzili aż trzy przeszczepy serca. Szpital wyjaśnia wyjątkowość tych działań. Część personelu pozmieniała osobiste plany, aby ratować pacjentów.

Czytaj również...

To nie takie proste

Klinika Santaros przy Uniwersytecie Wileńskim przeprowadziła trzy przeszczepy serca w ciągu jednego tygodnia. Placówka poinformowała o tym we wtorek 21 lipca, określając wydarzenie jako wyjątkowe, nawet jak na standardy jednego z największych ośrodków transplantacyjnych na Litwie.

„Trzy przeszczepy serca w ciągu jednego tygodnia — to niezwykle rzadki przypadek. Była to wielka próba dla całego zespołu, zwłaszcza w okresie letnim, kiedy wielu kolegów zaplanowało urlop lub miało inne zobowiązania” — powiedział Vilius Janušauskas, kardiochirurg z Centrum Kardiochirurgii Klinik Santaros.

Wszyscy trzej operowani pacjenci cierpieli na zaawansowaną niewydolność serca. U dwóch rozpoznano kardiomiopatię niedokrwienną lub rozstrzeniową — schorzenia, w których mięsień sercowy ulega nieodwracalnemu uszkodzeniu i traci zdolność skutecznego pompowania krwi.

Jednemu z pacjentów przed przeszczepem podłączono sztuczną komorę serca, pozostali byli hospitalizowani lub czekali na operację w domu. Wszyscy trzej przebywają obecnie na oddziale intensywnej terapii, a ich stan odpowiada wczesnemu okresowi po transplantacji.

Personel musiał być w gotowości

Wyzwaniem nie były wyłącznie same operacje. Procesy dawstwa następowały jeden po drugim, co zmuszało personel do wielokrotnych powrotów do szpitala przez cały weekend. Część lekarzy, pielęgniarek, anestezjologów i perfuzjonistów zmieniła osobiste plany, by wziąć udział w procedurach.

„Jestem wdzięczny wszystkim, którzy zmienili swoje plany i przybyli do pracy. Wymagało to ogromnej koncentracji i gotowości całego zespołu do podjęcia pracy w każdej chwili” — dodał Janušauskas.

Motywację personelu oddają słowa jednego z lekarzy, przytoczone przez kardiochirurga: „Zgadzam się wziąć w tym udział nie ze względu na dodatkowe wynagrodzenie, ale dlatego, że chcę być częścią tak wyjątkowej i intensywnej sytuacji”.

W tym roku w klinikach Santaros 43 przeszczepy

W logistykę transplantacji zaangażowane były również jednostki zewnętrzne. Narządy transportowano helikopterem Sił Powietrznych Litwy — rozwiązanie stosowane rzadziej niż standardowy transport karetką. W koordynacji procesów dawstwa uczestniczył też zespół szpitala w Poniewieżu oraz Narodowe Biuro Transplantacji.

Klinika zmienia również model organizacji samych operacji. Coraz częściej przeszczepy planuje się na wczesne godziny poranne zamiast nocnych, co pozwala zapewnić wypoczęty zespół i więcej czasu na stabilizację dawców przed pobraniem narządu.

W 2026 r. w klinikach Santaros przeprowadzono dotąd — poza opisanymi trzema przeszczepami serca — siedem przeszczepów wątroby, pięć rogówek oraz 28 nerek, w tym trzy od żywego dawcy.

Afisze

Więcej od autora

Oszuści na Litwie poszerzają asortyment narzędzi. Wracają „tradycyjne” metody oszustw

Na łamach „KW” często informujemy o oszustach, którym sprzyja nasza bezbronność w internecie. Ale nowe technologie nie znaczą, że wśród złodziei ginie tradycja. Jak informują krajowe media, na ulicach Wilna wrócił dobrze znany „trick”. Wykorzystuje nasze wrażliwe serca.

Wzruszająca homilia po ataku nożownika w Polsce. „Jestem uczniem mojego Pana, Jezusa Chrystusa”

We czwartek 24 września Polskę wstrząsnął atak nożownika na opactwo benedyktynek w Jarosławiu. Zginął ksiądz, są ranni. Służby potwierdziły, że nożownik działał pod wpływem problemów psychicznych. Jeden z księży, który ocalał, acz został ranny, wygłosił kazanie. Kazanie poruszające do głębi serca. Odniósł się do obywatelstwa nożownika.

„Kurier” poleca: „Litwomani i polonizatorzy”, lektura dla umiejących nie tylko pisać, ale i czytać

„Media o tym nie piszą!”, „dlaczego akademicy o tym nie wspomną?!”, „dlaczego nie napiszecie o tym i tamtym?!” – to w dyskursie zdominowanym przez pół- i anonimowe konta w tzw. socmediach (czy sieć-mediach, bo oplatają człowieka niczym narkotyk) jest już wyświechtanym zarzutem. Warto więc przypomnieć potrzebną pozycję, która okaże się przydatna. Okazuje się, że o wszystkim i media, i akademicy też piszą, wręcz trąbią. O ile ktoś umie także czytać, a nie tylko pisać.