Język rosyjski i migracja. Analityk: Wybory samorządowe są swoistym poligonem

„Niewykluczone, że polityka migracyjna oraz kwestie językowe staną się sztandarowymi tematami kampanii samorządowej i sejmowej” — sądzi w rozmowie z „KW” Matas Baltrukevičius, analityk powiązany z Wileńskim Instytutem Analizy Politycznej.

Czytaj również...

Samorząd Miasta Wilna ogłosił, że w ramach realizacji Planu integracji mieszkańców pochodzenia zagranicznego rozszerza możliwości nauki języka litewskiego, a jednocześnie ogranicza użycie języka rosyjskiego w obszarach edukacji i obsługi mieszkańców.

Krytyka Ruginienė

W samorządzie zrezygnowano z rosyjskojęzycznej wersji strony internetowej, język rosyjski został usunięty z systemu zarządzania kolejkami klientów, a wnioski i skargi składane po rosyjsku nie będą już przyjmowane. Według władz miasta mieszkańcy posługujący się językiem rosyjskim oraz innymi językami państw spoza UE będą w razie potrzeby informowani wyłącznie ustnie, zależnie od znajomości języków przez pracowników.

Politykę Wilna skrytykowała była premier i obecna minister ochrony socjalnej i pracy Inga Ruginienė. Jej zdaniem wymogów językowych nie należy stosować mechanicznie, bez uwzględniania sytuacji konkretnych osób — zwłaszcza ludzi starszych, którzy mieszkają na Litwie od dziesięcioleci, lecz nigdy nie nauczyli się języka litewskiego.

Kwestia wyborów

W przyszłym roku odbędą się wybory samorządowe.

— Jest czymś naturalnym, kiedy zostaje niedużo czasu do wyborów samorządowych, że każdy gest można traktować przez pryzmat kampanii wyborczej. Tu widzimy chęć stworzenia odpowiedniego wizerunku. Jakiś czas temu mer Wilna miał konferencję prasową dotyczącą polityki migracyjnej. Było też zbieranie podpisów. To była próba zmiany narracji, bo to właśnie za rządów konserwatystów liczba migrantów na Litwie wzrosła. Mer swoimi działaniami próbował przerzucić odpowiedzialność na socjaldemokratów. Na zasadzie, że nie wgłębiajmy się kiedy wzrosła liczba migrantów, tylko jaka sytuacja jest teraz — zauważa w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” Matas Baltrukevičius, analityk powiązany z Wileńskim Instytutem Analizy Politycznej.

Analityk sądzi, że nominacja Martynasa Katelynasa na ministra spraw wewnętrznych była odpowiedzią socjaldemokratów na zarzuty konserwatystów.

— To jest polityk, który dużo mówił o migracji. To jest jego jeden z podstawowych tematów, który porusza w swej agendzie politycznej. Oczywiście temat z językiem rosyjskim mógł zostać poruszony również wcześniej. Na przykład od razu po wybuchu pełnoskalowej wojny Rosji z Ukrainą. Teraz, kiedy do wyborów samorządowych zostaje niedużo czasu, Benkunskas próbuje wysłać wyborcom konkretny sygnał: nie warto potakiwać tej grupie społecznej, która mieszka na Litwie i nie chce uczyć się języka litewskiego — mówi Baltrukevičius.

Rozmówca sądzi, że konserwatyści na wyborach samorządowych będą chcieli sprawdzić, na ile polityka migracyjna ma przełożenie na poglądy elektoratu. Później ta kwestia może stać się też tematem kampanii sejmowej.

— Valdas Benkunskas jest absolutnym faworytem wyborów samorządowych w Wilnie. Tym niemniej, nawet będąc absolutnym faworytem, zawsze przed wyborami starasz się zwrócić na siebie uwagę. Na tym zależy też kierownictwu partii. Laurynas Kasčiūnas na pewno chciałby, aby wizerunek partii był inny niż dotychczas. Sądzę, że migracja, czy kwestie językowe będą tymi tematami, na których konserwatyści będą próbowali oprzeć się w kampanii wyborczej do Sejmu. Wybory samorządowe są też swoistym poligonem do sprawdzenia, jak na jeden lub drugi temat reagują wyborcy — sądzi Matas Baltrukevičius.


Afisze

Więcej od autora

Rankingi partyjne a przyszłoroczne wybory samorządowe

Konserwatyści pozostają liderami rankingu zaufania społecznego. Mer rejonu wileńskiego Robert Duchniewicz oświadczył, że popularność ogólnokrajowa nie zawsze ma przełożenie na wynik w wyborach samorządowych, które odbędą się w następnym roku.