W ramach obchodów odprawiona została Msza Święta w kościele św. Teresy. Następnie w Ogrodzie przy Ostrej Bramie odbyła się dyskusja poświęcona problemowi samotności i znaczeniu wspólnoty. Na uczestników czekały również koncert, rozmowy oraz poczęstunek. Była to także okazja, by bliżej poznać działalność i misję Caritasu oraz spotkać osoby, które na co dzień angażują się w jego pracę.
W jubileuszowych uroczystościach uczestniczyli licznie zgromadzeni goście, wśród nich pierwsza dama Litwy Diana Nausėdienė, arcybiskup metropolita wileński Gintaras Grušas, prof. Bogusław Grużewski, przedstawiciele duchowieństwa, rządu, organizacji społecznych i środowisk zaangażowanych w działalność charytatywną.
Służba trwająca od stu lat
Diana Nausėdienė złożyła życzenia wspólnocie, pracownikom i wolontariuszom Caritasu Archidiecezji Wileńskiej. Pierwsza Dama podziękowała całej organizacji Caritas na Litwie za trwającą już od stu lat służbę na rzecz mieszkańców kraju, pomoc najbardziej potrzebującym członkom społeczeństwa oraz działania na rzecz wzmacniania wspólnoty.
„Przez sto lat wiele się zmieniło — państwa, czasy, wyzwania. Jednak Caritas zawsze pozostawał tam, gdzie najbardziej potrzebne są światło i nadzieja — u boku ludzi zmagających się z ubóstwem, chorobą, samotnością, stratą czy kryzysem” — powiedziała Nausėdienė.
Pierwsza Dama podkreśliła, że siła Caritasu tkwi nie tylko w udzielanej pomocy materialnej, lecz także w ludzkiej więzi, umiejętności wysłuchania oraz poszanowaniu godności każdego człowieka. Zwróciła również uwagę na wkład kardynała Audrysa Juozasa Bačkisa w rozwój działalności Caritasu na Litwie po odzyskaniu przez kraj niepodległości.
Nausėdienė podziękowała Caritasowi za znaczącą pomoc udzielaną Ukrainie i Ukraińcom na Litwie, w Ukrainie oraz w Mołdawii. Doceniła także wkład organizacji w ratowanie ukraińskich dzieci dotkniętych wojną oraz działania na rzecz ich powrotu do rodzin w ojczyźnie.
Za pośrednictwem sieci Caritasu pomoc uchodźcom wojennym jest udzielana w 33 litewskich samorządach.

Czyny, słowa i modlitwa
Arcybiskup metropolita wileński Gintaras Grušas podkreślił, że stulecie działalności Caritasu jest okazją do wdzięczności dla tych, którzy przez dziesięciolecia nieśli pomoc potrzebującym, ale także wezwaniem do spojrzenia w przyszłość.
Przypomniał, że przez sto lat zmieniały się ustroje państwowe, społeczeństwo i warunki życia.
„Zmieniała się również forma działalności Caritasu. Jedno jednak pozostawało niezmienne — potrzeba ludzkiej obecności i solidarności z tymi, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji. Właśnie w tym doświadczeniu szczególnie wyraźnie widać istotę misji Caritasu. Człowiek potrzebuje nie tylko materialnego wsparcia, ale przede wszystkim tego, by ktoś go dostrzegł, wysłuchał i potraktował z godnością. Troska o drugiego człowieka nie jest jedynie dodatkowym zadaniem chrześcijanina. Wynika bezpośrednio z Ewangelii. Droga Boga zawsze prowadzi także ku drugiemu człowiekowi. Szczególnie ku temu, któremu jest trudno. Chrystus utożsamił się z głodnym, spragnionym, przybyszem, chorym i więźniem. Dlatego to, co czynimy najmniejszemu z naszych braci, czynimy samemu Chrystusowi” — mówił abp Gintaras Grušas.
Hierarcha wskazał jednocześnie, że prawdziwe miłosierdzie powinno obejmować trzy wzajemnie uzupełniające się wymiary: czyny, słowa i modlitwę.
„Te trzy rzeczy powinny iść ze sobą w parze. Same słowa, pozbawione konkretnych działań, mogą stać się puste. Z kolei czyny oderwane od modlitwy mogą sprowadzić działalność charytatywną wyłącznie do wymiaru społecznego. Jest on potrzebny, jednak chrześcijańskie miłosierdzie ma jeszcze głębszy wymiar. Również modlitwa powinna prowadzić do większej wrażliwości na cierpienie drugiego człowieka” — powiedział abp Grušas.
Ważna jest nie liczba projektów, lecz człowiek
Arcybiskup metropolita wileński zaznaczył, że działalności Caritasu nie należy oceniać wyłącznie poprzez liczbę realizowanych projektów czy skalę udzielonej pomocy. Najważniejszą miarą pozostaje człowiek.
„Czy został zauważony? Czy ktoś go wysłuchał? Czy uszanowano jego godność? Czy otrzymał nie tylko pomoc, ale również poczucie, że nie pozostaje sam? To właśnie te pytania powinny towarzyszyć refleksji nad przyszłością dzieł miłosierdzia. Trzeba nie tylko umieć dostrzec potrzebę człowieka, ale także umieć mu towarzyszyć, wracać do niego, dotrzymywać słowa.
Pomoc drugiemu człowiekowi nie zawsze kończy się w momencie przekazania mu potrzebnych środków czy rozwiązania konkretnego problemu” — podkreślił abp Grušas.
Miłosierdzie przetrwało nawet czas prześladowań
Litewski Caritas został założony w 1926 r. Jednak po sowieckiej okupacji Litwy w 1940 r. działalność organizacji katolickiej została przerwana. Caritas odrodził się w 1988 r.
Mówiąc o historii litewskiego Caritasu abp Ginatras Grušas przypomniał również trudne doświadczenia okresu sowieckiej okupacji. Zorganizowana działalność organizacji została wówczas przerwana, jednak, jak zaznaczył, nie oznaczało to końca dzieł miłosierdzia.
„Wierni nadal odwiedzali chorych, pomagali rodzinom i dzielili się tym, co posiadali, z osobami prześladowanymi. Historia ta pokazuje, że miłosierdzie nie jest uzależnione wyłącznie od struktur i instytucji. Może być realizowane także w najprostszych gestach i codziennych relacjach międzyludzkich. Można zakazać działalności organizacji, ale nie można zakazać Ewangelii obecnej w ludzkim sercu” — powiedział duchowny.
Zdaniem abp. Grušasa doświadczenie minionych stu lat pomaga również lepiej zrozumieć, czym w istocie jest Caritas.
„Nie jest ona jedynie jedną z instytucji Kościoła odpowiedzialną za pomoc osobom ubogim. Sama nazwa — Caritas, czyli miłość, przypomina, że troska o potrzebującego należy do całej wspólnoty Kościoła” — podkreślił.
Nie oceniać, lecz pomagać
Caritas na Litwie, skupiający prawie 3,7 tys. wolontariuszy i 395 pracowników, stworzył rozbudowaną sieć dziennych centrów dla dzieci oraz ośrodków pomocy rodzinom.
— Odpowiadamy na potrzeby osób chorych, samotnych i starszych, a osobom znajdującym się w trudnej sytuacji zapewniamy żywność, leki, odzież i inne niezbędne rzeczy. Pomagamy również osobom doświadczającym bezdomności, przemocy i uzależnień. Młodzież Caritasu pomaga starszym osobom zmniejszać ograniczenia w korzystaniu z technologii cyfrowych, natomiast migrantom, uchodźcom, osobom skazanym oraz bezrobotnym pomagamy powrócić do społeczeństwa — mówi „Kurierowi Wileńskiemu” Ieva Urbonaitė, koordynatorka ds. komunikacji Caritas Litwa.
Rozmówczyni zauważa, że zasada Caritasu polega na tym, aby nie oceniać, lecz pomagać na miarę swoich możliwości osobom znajdującym się w trudnych sytuacjach życiowych, niezależnie od ich religii, płci, narodowości, statusu społecznego czy innych różnic.
— Jak pokazuje wieloletnie doświadczenie Caritasu, ludzie potrzebują nie tylko żywności, obuwia czy odzieży i zmagają się nie tylko z bezdomnością, ale również cierpią z powodu samotności i uzależnień, które nie omijają także osób zamożnych. Dlatego, tak jak sto lat temu, również dziś misja Caritasu pozostaje taka sama — w miarę swoich możliwości pomagać osobom znajdującym się w trudnych sytuacjach, bez dzielenia ludzi na tych, którzy zasługują na pomoc, i tych, którzy na nią nie zasługują. Staramy się bezwarunkowo przyjąć każdego, kto potrzebuje wsparcia. O pomoc najlepiej zwracać się do lokalnych oddziałów Caritasu — wyjaśnia Ieva Urbonaitė.
Osoby mieszkające w Wilnie mogą, w zależności od rodzaju doświadczanych trudności, zgłaszać się do wyspecjalizowanych centrów Caritasu Archidiecezji Wileńskiej.




