Jakilaitis: „Pobór powszechny, gdzie nie ma ulg i wyjątków, skleja społeczeństwo”

W powszechną obronę Litwy włączają się przedsiębiorcy i organizacje pozarządowe. Znany litewski dziennikarz Edmundas Jakilaitis uważa, że powszechny pobór do wojska cementuje społeczeństwo. Po wojsku człowiek jest bardziej zdyscyplinowany i odpowiedzialny.

Czytaj również...

63 organizacje, 17 września w Pałacu Prezydenckim, podpisały „Kartę zobowiązań litewskich organizacji na rzecz powszechnej obrony”. Celem inicjatywy jest wspieranie powszechnej obrony, przygotowania społeczeństwa oraz wprowadzenie powszechnego poboru do 2030 r.

Zobowiązania sygnatariuszy

Podpisując Kartę, organizacje dobrowolnie zobowiązują się co roku zrealizować co najmniej dwa działania na rzecz przygotowania do powszechnej obrony. „Musimy stworzyć własny model powszechnej obrony i możemy zrobić to po litewsku – szybko, praktycznie i działając wspólnie. Dzisiejsze ponad 60 podpisów nie jest dla nas metą – to pierwsza fala, pierwsza owacja, która powinna poderwać z miejsc również innych uczestniczących w życiu państwa” – powiedział w przemówieniu powitalnym autor inicjatywy oraz prezes organizacji pozarządowej „Powszechna obrona” („Visuotinė gynyba”) Tomas Godliauskas.

Inicjatywę wsparł prezydent kraju. „Silne wojsko samo w sobie nie tworzy silnego państwa. Państwo jest silne, kiedy jest przygotowane nie tylko wojsko, ale też społeczeństwo. Kiedy instytucje znają swoją rolę, biznes i organizacje są przygotowani do kontynuowania działalności, a ludzie wiedzą, co mają robić w czasie kryzysu lub wojny” – oświadczył Gitanas Nausėda.

Jednym z sygnatariuszy Karty jest Litewska Izba Rolnicza. „Obrona kraju to nie tylko wojsko – obrona kraju to także bezpieczeństwo żywnościowe. Bez żywności prawdopodobnie żaden żołnierz długo nie przeżyje, dlatego tu jesteśmy. Dlatego bez wahania podpisaliśmy tę kartę” – oświadczył podczas podpisania umowy społecznej dyrektor Izby Sigitas Dimaitis.

Pierwsze 72 godziny

Podpisując Kartę organizacja zobowiązuje się wzmacniać przygotowanie swoich pracowników do sytuacji nadzwyczajnych. „Organizujemy szkolenia z pierwszej pomocy oraz stwarzamy pracownikom warunki do samodzielnego przygotowania się na pierwsze 72 godziny kryzysu lub wojny” – czytamy w dokumencie.

Sygnatariusz Karty zobowiązuje się również wspierać wprowadzenia na Litwie powszechnego poboru do 2030 r. „ Popieramy prawnie ustanowiony termin wprowadzenia powszechnego poboru” – podkreśla się w dokumencie.

Stowarzyszenie „Obrona Powszechna”, jak deklarują jej założyciele, powstała do realizacji konkretnych celów. Organizacja oprócz wprowadzenia powszechnego poboru do wojska chce, aby do 2030 r. 70 proc. mieszkańców wiedziało, jak ma się zachować w czasie wojny lub kryzysu. By 50 proc. organizacji i instytucji wiedziało o swej roli w obronie państwowej, a 50 proc. mieszkańców kraju wiedziało, co ma zrobić w ciągu 72 godzin od wybuchu kryzysu lub wojny.

WYDA-obrona-2026-09-22-2-PORTAL
„Wyjątki i ulgi kompromitują pobór powszechny” – mówi Edmundas Jakilaitis | Fot. Žygimantas Gedvila, ELTA

Nauczyć się współpracować

Członek zarządu stowarzyszenia znany litewski dziennikarz Edmundas Jakilaitis twierdzi, że organizacja ma kilka celów. Po pierwsze, chce zaprosić litewskie spółki, instytucje i organizacje społeczne do wspólnej pracy. Po drugie, chcę zainicjować powstanie regionalnych płaszczyzn do współpracy, aby połączyć osoby oraz podmioty działające w różnych dziedzinach.

– To mogą być członkowie lokalnego chóru oraz funkcjonariusze policji, straży pożarnej czy organizacje charytatywne. Chcemy, aby zaczęły przeprowadzać ćwiczenia symulacyjne sytuacji kryzysowych po to, by nauczyć się współpracy. W trakcie tych ćwiczeń nauczą się, co muszą robić w praktyce, jeśli taka sytuacja stanie się faktem. Oczywiście scenariusze sytuacji kryzysowych mogą się zmieniać, ale nawyk współpracy pozostaje. Przypomnijmy duży pożar w Olicie (16 października 2019 r. – przyp. red.). Na początku był szok. Później przy jednym stole zebrały się wszystkie możliwe instytucje i organizacje i zapanowały nad sytuacją. Chcemy właśnie stworzyć taki system na szczeblu regionalnym. Później oczywiście chcielibyśmy przeszczepić go na poziom państwowy. Mamy sporo planów i jestem przekonany, że zrealizujemy postawione cele – wyjaśnia w rozmowie z „Kurierem Wileńskim”.

Na czele organizacji stoi były wiceminister ochrony kraju Tomas Godliauskas. W zarządzie są przedstawiciele organizacji społecznych oraz biznesu. Między innymi dziennikarz Edmundas Jakilaitis oraz szefowa „Telia Lietuva” Giedrė Kaminskaitė–Salters. Wśród partnerów zagranicznych są: były głównodowodzący fińskich sił zbrojnych Timo Kivinen, czy amerykański generał Ben Hodges.

Zdaniem Jakilaitisa pobór powszechny jest niedużym, ale bardzo istotnym elementem obrony powszechnej. – Przede wszystkim pobór powszechny przyśpiesza tworzenie rezerwy. Czym szybciej go wprowadzimy, tym większą będziemy mieli rezerwę wojskową. Większa rezerwa oznacza większą liczbę osób przeszkolonych do obrony państwa – zaznacza dziennikarz.

Bez ulg i wyjątków

Rozmówca jest przekonany, że powszechny pobór wpływa pozytywnie na integrację społeczeństwa. – Pobór powszechny, gdzie nie ma ulg i wyjątków, skleja społeczeństwo. On stymuluje w społeczeństwie wzajemne zaufanie. Kiedy osoba z mniej zamożnych warstw społecznych przez dziewięć miesięcy odbywa obowiązkową służbę wojskową wspólnie z przedstawicielem elit, to społeczeństwo staje się bardziej scementowane i silniejsze. Wyjątki i ulgi kompromitują pobór powszechny. Przykłady takich państw, jak Finlandia lub Izrael, gdzie jest powszechny pobór, pokazują, że w ten sposób osiąga się o wiele lepsze rezultaty, jeśli chodzi o chęć bronienia ojczyzny. W przypadku poboru obowiązkowego powstaje związek człowieka z państwem poprzez przesięgę – zaznacza Jakilaitis.

Dziennikarz twierdzi, że przedsiębiorcy, którzy podpisali Kartę, już teraz przyczyniają się do promocji poboru wśród swych pracowników. – Moim zdaniem biznes wyszedł z bardzo fantastyczną inicjatywą. Jego przedstawiciele chcą finansowo zachęcać swych pracowników do odbycia obowiązkowej służby wojskowej. Część właścicieli dużych spółek postanowiło, że będzie dodatkowo finansować osoby, którzy zgłoszą się na ochotnika do wojska. Taka osoba otrzyma średnie miesięczne wynagrodzenie. Przedsiębiorcy twierdzą, że to jest swoista inwestycja, ponieważ człowiek z wojska wraca lepszy. Jest bardziej zdyscyplinowany i odpowiedzialny. Nie tylko za siebie, ale również za otoczenie – podkreśla Edmundas Jakilaitis.

7–8 września na Litwie odbyły się ćwiczenia dotyczące modelu powszechnej obrony. W inicjatywie uczestniczyło ponad 30 instytucji państwowych, samorządowych i społecznych, które sprawdzały swoje przygotowanie na wypadek pokoju, zagrożeń hybrydowych oraz sytuacji wymagającej gotowości wojennej. Szef stowarzyszenia „Obrony Powszechnej” Tomas Godliauskas poinformował, że w trakcie ćwiczeń wykryto istotne luki w systemie.


Afisze

Więcej od autora

Czy wzrost gospodarczy na Litwie spowalnia?

Izba Kontroli Litwy obniżyła prognozę wzrostu PKB na rok 2026. Ekonomista Nerijus Mačiulis twierdzi, że wzrost PKB na Litwie jest jednym z największych w UE. Środki pochodzące z drugiego filaru systemu emerytalnego były bardzo aktywnie wydawane w drugim kwartale bieżącego roku.

Mościcki i relacje z Litwą, Ukrainą i Białorusią

Bardzo interesujące są dokumenty wytworzone po kampanii wrześniowej, kiedy Polska była pod okupacją. Chociaż strona polska oficjalnie zaprotestowała przeciwko przejęciu przez Litwę Wilna i Wileńszczyzny, to mimo wszystko kontakty...