„Uważam, że dla Litwy ta wizyta jest, nie ukrywam tego słowa, pod pewnym względem korzystna” — powiedział Motuzas w rozmowie z dziennikarzami, wskazując na doniesienia o możliwych rosyjskich atakach na obiekty infrastruktury krytycznej w państwach NATO. Motuzas zapewnił jednak, że „w najbliższym czasie bezpośredniego zagrożenia militarnego nie ma”.
Prezydent Litwy Gitanas Nausėda poinformował we środę 26 sierpnia, że Wilno zostało uprzedzone o wizycie Ratcliffe’a, a sojusznicy mają wkrótce tygodniu otrzymać informacje o celach tej podróży i jej przebiegu.
Szef CIA John Ratcliffe odwiedził we wtorek Moskwę po to, by ostrzec Rosję przed próbą ataku na państwa NATO — podał w środę dziennik „Wall Street Journal” („WSJ”). Według serwisu Politico ostrzeżenie dotyczyło ataku na państwa bałtyckie. Jak dotąd nie ma informacji, by Ratcliffe rozmawiał we wtorek z rosyjskim przywódcą; według Kremla do takiego spotkania nie doszło.
Z kolei na łamach magazynowego wydania „KW” Žygimantas Pavilionis, wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych wyrażał pewne obawy.
– Nie jestem fanem kontaktów Waszyngtonu z Moskwą, ponieważ kiedyś takie kontakty przesądziły o niepodległości Litwy i Polski. Jakiekolwiek dialog z agresorem prowadzi do bardzo smutnych konsekwencji — dzieli się refleksją z „Kurierem Wileńskim” Pavilionis.


