Czy żołnierze USA powrócą do Litwy? Ekspert: to dla nas kwestia kluczowa

Litwa nadal prowadzi negocjacje dotyczące obecności amerykańskich żołnierzy w kraju. Ekspert Darius Antanaitis w rozmowie z „KW” uważa, że stacjonowanie Amerykanów na Litwie jest bardzo ważne dla bezpieczeństwa, ponieważ Stany Zjednoczone obecnie są największą potęgą wojskową.

Czytaj również...

Minister spraw zagranicznych Kęstutis Budrys ma udać się z oficjalną wizytą do USA, gdzie ma rozmawiać również o stacjonowaniu wojsk amerykańskich w Litwie. „We wrześniu, nie wiem, czy w tym tygodniu, czy w przyszłym wyjeżdża do Stanów Zjednoczonych. Będzie miał bardzo intensywny program i wierzę, że przywiezie dobre wiadomości” — oświadczył premier Mindaugas Sinkevičius w środę, 2 września, na antenie Žinių radijas.

Pozytywne sygnały

Szef rządu zasugerował, że decyzje w sprawie obecności amerykańskich żołnierzy raczej zostały już podjęte. „Nie byłoby właściwe wypowiadać się w imieniu naszych partnerów, dlatego czekamy na ich odpowiedzi. Myślę, że odpowiedzi te powinny być pozytywne” — zaznaczył premier.

Obecnie Stany Zjednoczone dokonują przeglądu obecności swoich wojsk w Europie. Na początku sierpnia USA przesłały kwestionariusz, w którym proszą państwa europejskie o przedstawienie postępów w przejmowaniu głównej odpowiedzialności za obronę kontynentu, po uzgodnieniu zwiększenia wydatków na obronność. Ambasador Litwy przy NATO, Darius Jauniškis, w ubiegłym tygodniu zapewniał, że Litwa otrzymuje z Waszyngtonu pozytywne sygnały w sprawie obecności amerykańskich wojsk w kraju.

Europa nie jest państwem

To, że trwają rozmowy dotyczące rozmieszczenia amerykańskich żołnierzy w Litwie, jak twierdzi ekspert ds. wojskowości i bezpieczeństwa oraz major rezerwy Litewskich Sił Zbrojnych Darius Antanaitis, jest czymś bardzo pozytywnym.

— To jest matematyka. Liczącej 2,8 mln mieszkańców Litwie byłoby bardzo ciężko stawić opór liczącej 144 mln Rosji. Trzeba też pamiętać, że nie jesteśmy samotni. Jesteśmy członkami NATO i UE. Właśnie obrona kolektywna jest jednym z fundamentów NATO. Stacjonowanie żołnierzy USA, w przypadku agresji Rosji, pozwoli nam korzystać z całej mocy wojskowej Stanów Zjednoczonych, które są najpotężniejszym państwem pod względem wojskowym na świecie — tłumaczy ekspert „Kurierowi Wileńskiemu”.

Po tym, gdy Donald Trump ponownie został prezydentem, w Europie pojawiły się głosy, że Europa mogłaby i powinna obyć się bez militarnej dominacji USA.

— Tak, Europa pod względem przemysłowym, finansowym, zasobów ludzkich jest o wiele silniejsza niż Rosja. Problem tkwi w tym, że Europa nie jest państwem. Europa składa się z kilkudziesięciu państw, które mają własne interesy i własną politykę. To, co doskwiera Hiszpanii, nie doskwiera Litwie. To, co boli Litwę, nie obchodzi Norwegii. To, co doskwiera Norwegii, nie doskwiera Włochom. Kiedy mówimy „Europa”, nie jesteśmy precyzyjni. Czy nam chodzi o UE czy Europejski Obszar Gospodarczy? Dlatego rozmieszczenie żołnierzy najbardziej silnej armii świata jest czymś bardzo ważnym — ocenia Darius Antanaitis.

Amerykanie regularnie rozmieszczali na Litwie bataliony swoich wojsk od 2019 r. Po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji na Ukrainę Waszyngton zmienił status swoich sił w Litwie na stałą obecność rotacyjną.

Afisze

Więcej od autora

Adaptacja i ilustracja

Producenci i reżyserzy od lat zabiegali o prawa do jej ekranizacji. Márquez aż do końca życia odmawiał. Sytuacja zmieniła się dopiero po jego śmierci. Ostatecznie jego potomkowie sprzedali prawa...