Algirdas Butkevičius w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” wspomina, że pierwsza prezydencja przyniosła Litwie nie tylko uznanie na arenie europejskiej, ale również nowe kontakty gospodarcze i polityczne. Jednocześnie podkreśla, że przewodnictwo wymaga ogromnego wysiłku, a przed Litwą w 2027 r. mogą znaleźć się szczególnie trudne negocjacje dotyczące bezpieczeństwa, obronności i unijnego budżetu.
Pierwsi z nowych
— Na początku obawialiśmy się, jak zostanie odebrane pierwsze przewodnictwo Litwy w Radzie Unii Europejskiej w 2013 r. Byliśmy pierwszym z nowych państw członkowskich, które po rozszerzeniu UE w 2004 r. objęło tę funkcję. Wcześniej takiej odpowiedzialności nie miały ani Estonia, ani Łotwa, ani inne państwa, które razem z nami przystąpiły do Unii. Te obawy szybko się jednak rozwiały. Litewska prezydencja została bardzo wysoko oceniona zarówno przez Komisję Europejską, jak i inne państwa członkowskie. Po zakończeniu prezydencji zostaliśmy zaproszeni do Brukseli, gdzie spotkaliśmy się z przewodniczącym KE i jej członkami. Było widać, że wysoko ocenili to, co Litwie udało się osiągnąć — ocenia Algirdas Butkevičius, który kierował rządem podczas pierwszej litewskiej prezydencji w Radzie UE.
Jak mówi, jednym z najważniejszych rezultatów było przyjęcie perspektywy finansowej UE na lata 2014-2020. Drugą ważną sprawą była organizacja bardzo wielu wydarzeń, konferencji i spotkań od wydarzeń kulturalnych i edukacyjnych, po różnego rodzaju fora biznesowe. Chodziło o to, aby przedstawiciele innych państw unijnych mogli lepiej poznać Litwę.
— Podczas jednego ze spotkań okazało się, że pewien Włoch wyobrażał sobie, że na Litwie nadal niektórzy ludzie chodzą w gumowych butach. To dobrze pokazuje, jak niewiele wówczas o nas wiedziano. Dlatego prezydencja była dla Litwy ogromną szansą na zmianę tego wizerunku. Przyniosła również konkretne korzyści — nawiązaliśmy nowe kontakty i rozwijaliśmy relacje z innymi państwami w sferze gospodarczej i kulturalnej. Podpisano wiele umów dotyczących rozwoju eksportu oraz przyciągania zagranicznych inwestycji — podkreśla Butkevičius.
Bezpieczeństwo i nowa perspektywa finansowa
Były premier zwraca uwagę, że litewska prezydencja w 2027 r. przypadnie na czas szczególnie ważnych dla UE decyzji. Jego zdaniem jednym z najważniejszych tematów będzie dalsze wzmacnianie bezpieczeństwa i obronności. Istotną kwestią może okazać się również nowa perspektywa finansowa UE.
Butkevičius podkreśla, że największe państwa członkowskie opowiadają się obecnie za ograniczeniem wydatków w nowym budżecie unijnym, co może oznaczać konieczność przeglądu poszczególnych programów finansowych. Jeśli kwestia ta znajdzie się wśród priorytetów litewskiej prezydencji, Wilno czeka trudne zadanie.
— Prezydencja przede wszystkim daje Litwie nowe kontakty i nowe relacje. Znacząco zwiększa również wiedzę o naszym kraju i jego rozpoznawalność. Pozostaje jednak problem infrastruktury. Nadal nie mamy odpowiednich sal konferencyjnych, w których można byłoby sprawnie organizować spotkania związane z prezydencją. Po zakończeniu naszej poprzedniej prezydencji podjąłem decyzję, aby przystosować Pałac Sportu do tego celu i stworzyć tam różne, łatwo modyfikowalne oraz dostosowywane do potrzeb sale. Tego jednak nie zrealizowano. Centrum Wystawienniczo-Konferencyjne Litexpo, jak wiadomo, nie jest najlepszym miejscem do organizowania posiedzeń związanych z prezydencją — zaznacza nasz rozmówca.




