Ludzie, szczególnie młode pokolenie, stali się uzależnieni od telefonu i mediów społecznościowych, co prowadzi do ogłupienia i nieodpowiedzialności. Rezultat i dowody na to widzimy codziennie. Uważamy, że tylko tradycyjne media potrafią zapobiec rozpowszechnieniu się dezinformacji, propagandy i ogłupiających treści. Zawodowe media niosą odpowiedzialność za przekazaną informację, gdzie każdy artykuł jest podpisany przez dziennikarza albo redaktora.
W Polsce i na Litwie prasa powoli wraca, co wymaga wielkich kosztów – finansowych i intelektualnych. Redakcje konstatują, że zamknąć jest łatwiej niż potem reanimować, a papierowa gazeta pozostaje medium strategicznym.
Polska szkoła na Litwie, a z nią społeczność Polaków na Litwie, przetrwała i rozwijała się dzięki dostępowi do zawodowej polskiej prasy. Uważamy, że ten paradygmat nie uległ zmianie. Jeśli zniknie polska prasa, zniknie polska szkoła na Litwie. Polskie szkoły muszą dołączyć do renesansu prasy.
Państwa polskie i litewskie wydają ogromne pieniądze na zachowanie polskiej prasy na Litwie. Z kolei szkoły elementarnym obowiązkiem jest dbanie o rozwój intelektualny uczniów i społeczności, dbanie o czytelnictwo, które pobudza umysł i refleksję.
Niestety, na Litwie są polskie szkoły, które nie prenumerują ani jednego numeru polskiej gazety – mimo że redakcja stworzyła specjalne warunki. Także pomimo faktu, że o wielu sprawach Polaków na Litwie można dowiedzieć się wyłącznie z polskiej gazety.
Rada Redaktorów „Kuriera Wileńskiego” apeluje do polskich organizacji na Litwie, w tym w szczególności do Stowarzyszenia Nauczycieli Szkół Polskich na Litwie „Macierz Szkolna”, aby zadbały o czytelnictwo polskiej prasy w polskich szkołach. Bez poszerzenia kręgu czytelników gazeta przestanie istnieć. Bez polskiej gazety przestaną istnieć polskie szkoły na Litwie.
Do instytucji obu państw apelujemy, aby projekty finansowane z pieniędzy podatników – w szkołach i organizacjach – były relacjonowane i informacyjnie rozliczane na łamach misyjnej polskiej gazety, a nie w komercyjnych platformach, gdzie publiczna i trwała archiwizacja nie jest możliwa (np. media społecznościowe).
Rada Redaktorów „Kuriera Wileńskiego”


