Brytyjskie Towarzystwo Psychologiczne (BPS) alarmuje, że nieuregulowane chatboty oparte na sztucznej inteligencji (AI) mogą stanowić zagrożenie dla osób poszukujących pomocy w zakresie zdrowia psychicznego. Z przeprowadzonej ankiety wynika, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy specjaliści odnotowali wzrost liczby pacjentów korzystających z pomocy AI o 49 proc.
W badaniu uczestniczyło 197 psychologów, doradców i psychoterapeutów. Siedmiu na dziesięciu respondentów przyznało, że korzystanie przez pacjentów z technologii cyfrowych w celu uzyskania wsparcia psychologicznego budzi ich umiarkowany lub duży niepokój.
Chatboty bez kontroli specjalistów
Największe obawy dotyczą braku opieki klinicznej oraz wiarygodności przekazywanych informacji. Aż 88 proc. respondentów wskazało na brak profesjonalnego nadzoru, natomiast 87 proc. obawia się, że chatboty mogą udzielać nieprawdziwych lub niedokładnych porad.
Ponadto 80 proc. specjalistów niepokoi ryzyko nadmiernego uzależnienia pacjentów od technologii, a 76 proc. uważa, że może ona negatywnie wpływać na ich samopoczucie.
„Badanie to pokazuje, że istnieją poważne powody do niepokoju o osoby, które wykorzystują sztuczną inteligencję w terapii zdrowia psychicznego. Obawy te wyrażają bezpośrednio specjaliści z dziedziny psychologii, którzy na co dzień udzielają niezbędnej pomocy, komunikując się bezpośrednio z pacjentami” — stwierdziła Laura Dean, przewodnicząca BPS.
„Ryzyko, że nieuregulowane, ogólnodostępne chatboty będą udzielać niewykwalifikowanych i szkodliwych porad, pozostaje bardzo realne” — dodała.
Eksperci zwracają również uwagę na ryzyko pogłębiania izolacji społecznej. Niektórzy użytkownicy wybierają rozmowę z AI, ponieważ wydaje im się bezpieczniejsza niż kontakt z drugim człowiekiem. Zdaniem jednego z uczestników badania może to osłabiać umiejętności społeczne, ograniczać komunikację i pogarszać jakość życia.
Dzieci również szukają wsparcia u AI
Problem dotyczy także najmłodszych. Z wcześniejszego badania przeprowadzonego przez organizację charytatywną „Barnardo’s” oraz Narodowe Stowarzyszenie Doradztwa i Psychoterapii (NCPS) wynika, że 43 proc. spośród 2 tys. ankietowanych dzieci w wieku 11-17 lat korzystało ze sztucznej inteligencji w poszukiwaniu porad lub wsparcia emocjonalnego.
Eksperci podkreślają, że nadal niewiele wiadomo o długoterminowych konsekwencjach korzystania z takich narzędzi.
„Wyniki tej ankiety potwierdzają to, co słyszymy od ludzi i co wynika z najnowszych badań: nawet sporadyczne korzystanie z generatywnej sztucznej inteligencji może być szkodliwe. Wciąż wiele nie wiemy o tej nowej i nieustannie zmieniającej się technologii, zwłaszcza jeśli chodzi o skutki długotrwałego korzystania z niej” — powiedziała Rosie Weatherley, kierowniczka ds. treści informacyjnych w organizacji charytatywnej „Mind”.
Specjaliści nie odrzucają całkowicie wykorzystania AI w ochronie zdrowia psychicznego. Zaznaczają jednak, że konieczne są odpowiednie zabezpieczenia, dalsze badania i nadzór profesjonalistów.
Ich zdaniem technologie cyfrowe mogą ułatwiać dostęp do informacji i dostępnych usług, ale nie powinny zastępować bezpośredniego kontaktu z terapeutą. Kluczowe pozostaje zapewnienie pacjentom profesjonalnej pomocy, w której czują się wysłuchani i zrozumiani.



