Spór o pomnik Salomėi Nėris w Wilnie. 45 proc. mieszkańców przeciw usuwaniu

Pomnik Salomėi Nėris w Wilnie ponownie znalazł się w centrum sporu. Jedni chcą, by pozostał na swoim miejscu i przypominał o dorobku jednej z najbardziej znanych litewskich poetek. Inni uważają, że w przestrzeni publicznej nie powinien stać monument osoby, która odegrała rolę w procesie sowieckiej aneksji Litwy. Najnowsze badanie pokazuje tymczasem, że większość mieszkańców nie chce jego usunięcia. Ostateczna decyzja nie będzie jednak zależała wyłącznie od opinii publicznej.

Czytaj również...

Dyrektor Centrum Badań nad Ludobójstwem i Ruchem Oporu Mieszkańców Litwy (LGGRTC) Arūnas Bubnys w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” przypomina, że decyzje dotyczące pomników i innych obiektów w przestrzeni publicznej podejmowane są w ramach obowiązującej od 2023 r. Ustawy o desowietyzacji.

Kontrowersyjna karta biografii

— W przypadku Salomėi Nėris sytuacja jest szczególnie skomplikowana. W całej Litwie istniały dziesiątki ulic noszących jej imię. Ich zmiana nie powodowała większych problemów. Największe emocje wzbudza jednak pomnik poetki znajdujący się w Wilnie. Powodem jest przede wszystkim jej silna obecność w świadomości społecznej. Duża część społeczeństwa zna twórczość Nėris od dzieciństwa i zna ją przede wszystkim jako pisarkę i poetkę, natomiast znacznie mniej wie o jej działalności politycznej i jej biografii, szczególnie z lat 1940-1941 — mówi Arūnas Bubnys.

To właśnie działalność Nėris z okresu sowieckiej okupacji jest dziś jednym z głównych argumentów zwolenników usunięcia pomnika. Po zajęciu Litwy przez Związek Sowiecki poetka odegrała istotną rolę w procesie aneksji kraju. Była członkinią delegacji tzw. Ludowego Sejmu, która udała się do Moskwy z wnioskiem o przyjęcie Litwy do ZSRS. Później została również deputowaną Rady Najwyższej ZSRR.

— Jest taki podział opinii w społeczeństwie: ci, którzy bardzo szanują ją jako poetkę, chcą, żeby pomnik pozostał. Ci, którzy krytycznie oceniają ją za działalność polityczną, właśnie za współpracę z Sowietami, uważają, że jej pomnika nie powinno być w przestrzeni publicznej — wyjaśnia Bubnys.

Zwolennicy usunięcia monumentu niekoniecznie domagają się jego zniszczenia. Jednym z rozwiązań mogłoby być przeniesienie go do muzeum albo innego miejsca, w którym prezentowane są obiekty związane z sowiecką przeszłością. W tym kontekście wskazywany jest m.in. Park Grūto.

Chodzi nie o poezję

— Sama ustawa o desowietyzacji nie ocenia artystów, pisarzy czy poetów ani ich twórczości. Ocenia ich działalność polityczną i społeczną. I właśnie przez ten pryzmat podejmowane są decyzje. Oznacza to, że w przypadku Nėris nie chodzi formalnie o ocenę jej poezji, lecz o jej działalność polityczną i rolę w wydarzeniach związanych z sowiecką okupacją Litwy. Jeżeli komisja uzna, że konkretny obiekt jest sprzeczny z ustawą, wydaje odpowiednią opinię. Na jej podstawie dyrektor właściwej instytucji podejmuje decyzję — podkreśla rozmówca.

Najnowsze badanie LRT pokazuje, że prawie połowa mieszkańców chce pozostawienia pomnika. Czy oznacza to, że monument powinien pozostać? Zdaniem Bubnysa opinia społeczna ma znaczenie, ale sama w sobie nie może zastąpić obowiązujących przepisów.

— Jeżeli jest partia albo parlament, który uważa, że trzeba uwzględniać opinię społeczeństwa również w kwestiach desowietyzacji, należy działać poprzez parlament i rząd. Wtedy można zmienić Ustawę o desowietyzacji albo nawet ją całkowicie uchylić. To jest proces polityczny. Sama opinia społeczeństwa nie wpływa jeszcze na szybkie decyzje. Musi zostać zrealizowana poprzez proces polityczny — podsumowuje Bubnys.

Z badania opinii publicznej przeprowadzonego na zlecenie LRT wynika, że 45 proc. mieszkańców Litwy uważa, że pomnik Nėris powinien pozostać w obecnym miejscu.

Kolejne 23 proc. respondentów opowiada się za przeniesieniem monumentu do muzeum lub innego miejsca publicznego. 6 proc. uważa natomiast, że pomnik powinien zostać usunięty i nie powinien być dalej eksponowany.

Afisze

Więcej od autora