Zakaz e-papierosów na Litwie coraz bliżej?

W Sejmie trwa dyskusja nad ograniczeniem sprzedaży e-papierosów. Podczas gdy parlamentarzyści rozważają zakaz urządzeń jednorazowych, poseł Karolis Neimantas proponuje objąć nim również e-papierosy wielorazowe. Saulius Čaplinskas, przewodniczący sejmowej Komisji ds. Zapobiegania Uzależnieniom, opowiada się natomiast za skupieniem działań na jednorazowych urządzeniach, które szczególnie przyciągają dzieci i młodzież.

Czytaj również...

Przyjęcie obu propozycji oznaczałoby w praktyce niemal całkowity zakaz sprzedaży e-papierosów na Litwie. Obecnie rozwiązania pozostają na etapie prac parlamentarnych.

Neimantas chce zakazać sprzedaży e-papierosów napełnianych płynem ze zbiornika oraz urządzeń wielorazowych z wymiennymi kapsułkami. Za naruszenie przepisów przedsiębiorstwom handlowym groziłyby kary od 1 448 do 2 896 euro.

Dzieci sięgają po nikotynę

Saulius Čaplinskas w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” przekonuje, że pierwszym krokiem powinno być wycofanie jednorazowych e-papierosów, których wygląd, cena i prostota obsługi ułatwiają rozpoczęcie używania.

Dane badania ESPAD z 2024 r. pokazują, że uczniowie na Litwie po raz pierwszy sięgali po e-papierosy średnio w wieku 12,9 lat, a codzienne używanie rozpoczynali w 13,5 roku życia. Aż 32 proc. ankietowanych wypróbowało je w wieku 13 lat lub wcześniej. W 2015 r. odsetek ten wynosił 7,3 proc. Ponad połowa uczniów zadeklarowała, że mogłaby łatwo kupić takie urządzenia.

— Statystyki dotyczą wszystkich rodzajów e-papierosów, ale pokazują, jak wcześnie młodzi ludzie stykają się z nikotyną i dlaczego sam zakaz sprzedaży nieletnim nie wystarcza. Jaskrawe kolory, wzornictwo przypominające zabawki, smaki kojarzące się ze słodyczami, owocami i napojami gazowanymi oraz niska cena sprawiają, że jednorazowe urządzenia mogą zachęcać do pierwszej próby. Nie wymagają uzupełniania płynu ani dokupywania dodatkowych części, a ich niewielkie rozmiary ułatwiają ukrycie przed rodzicami i nauczycielami — mówi Čaplinskas.

Szkodliwość dla zdrowia i problemy z kontrolą rynku

Sole nikotynowe pozwalają wdychać aerozol przy mniejszym podrażnieniu gardła, co może ułatwiać częste używanie. W efekcie eksperymentowanie z e-papierosami może przerodzić się w regularne korzystanie i uzależnienie.

— Badania wskazują na negatywny wpływ e-papierosów na układ oddechowy i sercowo-naczyniowy. Nikotyna jest szczególnie niebezpieczna dla rozwijającego się mózgu dzieci i młodzieży. Nie wszystkie długoterminowe skutki używania tych produktów zostały już poznane, ale nie uzasadnia to odkładania działań profilaktycznych — podkreśla rozmówca.

— Zakazy dotyczące jednorazowych e-papierosów obowiązują już w Belgii, Francji i Wielkiej Brytanii. Podobne rozwiązanie przygotowuje Polska. Rząd poparł projekt zakazujący sprzedaży jednorazowych e-papierosów niezależnie od tego, czy zawierają nikotynę. Projekt trafił do polskiego Sejmu, a we wrześniu 2026 r. Komisja Europejska podjęła decyzję w sprawie planowanych środków krajowych — przypomina Saulius Čaplinskas.

Jak mówi, na Litwie już teraz zakazana jest sprzedaż e-papierosów na odległość oraz osobom niepełnoletnim, ale nielegalny handel nadal stanowi wyzwanie. Wprowadzeniu nowych ograniczeń powinny więc towarzyszyć kontrole sprzedawców internetowych i przesyłek, sprawdzanie punktów stacjonarnych oraz skuteczne sankcje.

Czy zakaz powinien objąć wszystkie urządzenia?

— Zakaz ma odpowiadać na konkretne problemy: ich atrakcyjność dla dzieci, łatwość użycia i obciążenie środowiska. Całkowity zakaz produktów wielorazowych byłby znacznie szerszym rozwiązaniem, wymagającym odrębnego uzasadnienia pod względem konieczności, proporcjonalności i możliwych konsekwencji. Skuteczność nowych przepisów należy oceniać na podstawie tego, czy spadnie liczba dzieci rozpoczynających używanie e-papierosów, zmniejszy się skala regularnego korzystania i uzależnienia oraz czy użytkownicy nie przeniosą się na inne produkty nikotynowe lub do nielegalnego obrotu — komentuje Saulius Čaplinskas.

Afisze

Więcej od autora