Prawie 2 200 wypadków w ciągu 9 miesięcy
Według danych Agencji ds. Kompetencji Transportowych (TKA) liczba wypadków drogowych z ofiarami na Litwie wzrosła o 2 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Od stycznia do września policja odnotowała prawie 2 200 takich zdarzeń, w których zginęło 86 osób, a 2 510 zostało rannych. Rok wcześniej doszło do 2 150 wypadków. Statystyki nie obejmują kolizji, w których uszkodzone zostało wyłącznie mienie.
Z okazji Europejskiego Dnia Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, obchodzonego 13 października, Artūras Juodeikis, dyrektor Departamentu Szkód w Lietuvos draudimas, przypomina, że nawet pozornie podobne wypadki mogą mieć zupełnie inne skutki.
„Dwa na pierwszy rzut oka podobne wypadki drogowe mogą mieć zupełnie różne konsekwencje. W jednym przypadku ludzie wychodzą z tego z przerażeniem, w innym — odnoszą poważne obrażenia. Duży wpływ ma prędkość, miejsce zderzenia, odporność pojazdów na uderzenie, stosowanie środków bezpieczeństwa oraz ich działanie. Czasami zaledwie kilka sekund decyduje o zupełnie innym wyniku, ponieważ nigdy nie wiadomo, jak w sytuacji awaryjnej zachowa się i zareaguje kierowca innego pojazdu” — mówi Artūras Juodeikis.
Zderzenia i zjazdy z drogi najbardziej tragiczne
Dane TKA z 2025 r. pokazują, że 42 proc. ofiar śmiertelnych zginęło wskutek zjechania pojazdu z jezdni lub zderzenia czołowego.
Zjazdy z drogi stanowią ok. 11 proc. wszystkich zarejestrowanych wypadków, jednak odpowiadają za około jedną czwartą ofiar śmiertelnych. Jednocześnie liczba ofiar śmiertelnych w zderzeniach wzrosła w ciągu roku o 52 proc., z 21 do 32 przypadków.
„Konsekwencje zjechania z jezdni mogą pogłębiać czynniki znajdujące się w pobliżu drogi — samochód może uderzyć w drzewo, słup, budynek lub przewrócić się do rowu. W przypadku zderzenia czołowego zagrożenie dotyczy również osób podróżujących w drugim samochodzie — nawet jeśli nie naruszyły żadnych przepisów ruchu drogowego, mogą odnieść poważne obrażenia, a nawet zginąć” — podkreśla ekspert.
Według TKA aż 70 proc. wypadków związanych ze zjechaniem z drogi wynika z niedostosowania prędkości do warunków lub przekroczenia dozwolonej prędkości.
Jesienią dodatkowym zagrożeniem są: mokra nawierzchnia, mgła, opady i szybko zapadający zmrok. Kierowcy często wracają tą samą trasą w zupełnie innych warunkach niż rano. Ograniczona widoczność skraca czas na reakcję i zwiększa ryzyko zderzenia.
Przybywa rannych na rowerach i hulajnogach
Niepokojąco rośnie również liczba poszkodowanych użytkowników rowerów elektrycznych — jest ich prawie 2,5 razy więcej niż wynosiła średnia z poprzednich trzech lat. Szczególną uwagę zwracają statystyki dotyczące hulajnóg elektrycznych — ponad połowa rannych użytkowników to osoby niepełnoletnie.
„W samochodzie człowieka chronią pasy bezpieczeństwa, poduszki powietrzne i sama karoseria. Osoba poruszająca się na rowerze lub hulajnodze nie ma takiej ochrony, więc nawet jeśli po zderzeniu uszkodzenia samochodu są niewielkie, inny uczestnik ruchu może odnieść poważne obrażenia. Szczególnie niepokojące jest to, że wśród poszkodowanych jest wielu młodych ludzi” — mówi Artūras Juodeikis.
Ekspert przypomina, że skutki wypadków nie kończą się na uszkodzeniu pojazdu. Poszkodowani często potrzebują wielomiesięcznego leczenia i rehabilitacji, a ich obowiązki przejmują bliscy. Dlatego bezpieczeństwo na drogach powinno pozostawać codziennym priorytetem wszystkich uczestników ruchu.




